Ultrasi, kibice hardcore’owi to dość specyficzna grupa. Jednego z jej członków, Piotra Starucha, najlepiej charakteryzuje oprawa jednego z meczów, na którym pojawił się transparent z napisem „Nie jesteśmy aniołami”. Jednak zapewniam, że pomiędzy byciem ultrasem a stadionowym chuliganem jest daleka droga. A jeszcze dalej jest do bycia członkiem zorganizowanej grupy przestępczej.

 

Natomiast mówienie, że posłowie PiS zawsze wypowiadali się życzliwie na temat Staruchowicza to wejście w narzuconą przez rząd retorykę. Nigdzie nie znajdą państwo wypowiedzi posła PiS, który chwaliłby związane z łamaniem prawa działania Piotra Staruchowicza. Owszem, interweniowaliśmy w sprawie Starucha, ale w sytuacjach, kiedy ta interwencja jak najbardziej mu się należała. Działania restrykcyjne w stosunku do niego samego i innych kibiców były prowadzone w ramach medialnej kampanii wymierzonej w środowisko kibiców. Co więcej, dochodziło do łamania prawa, kiedy wojewodowie bezprawnie zamykali stadiony po zeszłorocznych awanturach w Bydgoszczy. Pod hasłem dbałości o bezpieczeństwo zamknięto najbezpieczniejsze stadiony w Warszawie, Poznaniu i innych miejscowościach!

 

Piotra Staruchowicza zatrzymano w momencie, kiedy sam pojechał się zgłosić na posterunek policji w Bydgoszczy. Całą akcję sfilmowano i pokazano w mediach. Było to całkowicie zbędne użycie siły w stosunku do człowieka, który wraz z adwokatem sam chciał się zgłosić na posterunku. To w takich sprawach interweniował PiS. Trzeba odróżnić interwencje w sytuacjach, kiedy organy ścigania stosują nieproporcjonalne lub niedopuszczalne działania, niezależnie od tego, jakiej grupy osób to dotyczy, od chwalenia działań, które są łamaniem prawa.

 

Czas pokaże, czy Piotr Staruchowicz został zatrzymany z tego powodu, że miał cokolwiek wspólnego z dystrybucją narkotyków, czy dlatego, że prewencyjnie chciano się go pozbyć i to w sytuacji, kiedy zbliża się największa  impreza sportowa w historii Polski. Z drugiej strony – w przyszłym tygodniu odbędzie się bardzo ważne wydarzenie dla kibiców, nie tylko Legii Warszawa. Mam na myśli uroczysty pogrzeb śp. Kazimierza Deyny, którego prochy udało się sprowadzić ze Stanów Zjednoczonych. Uroczystość będzie połączona z odsłonięciem pomnika Deyny, na który 200 tys. zebrali sami kibicie.

 

Pytanie jest zatem takie – czy minister Cichocki z ministrem Ostachowiczem ustalają  terminy zatrzymań kogokolwiek, na przykład kibiców, i czy w ciągu ostatnich tygodni wydarzyło się coś, co uzasadniałoby decyzję o zatrzymaniu Starucha? Czy jednak robi się to, bo ktoś uznał, że pokazowe aresztowania do dobry pomysł, żeby obywatele nie mówili o niedokończonych drogach, brudnych dworcach i wykolejających się pociągach.

 

not. eMBe