Partia, która narządziła się w Polsce już wystarczająco, bardzo nie chciałaby ustępować ze stanowiska naszego nadwornego psuja. A żeby tak się stało nie wystarczą jej już chyba działania wpisane w kampanię przedwyborczą, nawet jeśli obfitują w zagrywki poniżej pasa. Najpierw nasi pomysłowi platformersi chcieli zrobić dwudniowe wybory – kto wie, licho w nocy nie śpi. A teraz trzęsą portkami przed mężami zaufania, którzy mają pilnować, by wybory były uczciwe.
Po publikacji przez Solidarnych 2010 poradnika, tak im się ciepło zrobiło przy wiadomej części ciała, że przygotowali kilkanaście filmików parodiujących wskazówki dla mężów zaufania.
Parodią parodii odpowiada Janusz „Siara” Rewiński. - Mąż zaufania musi być czujny dlatego, że tu są przekręty na ciężkie pieniądze. To nie o pięć złotych chodzi (...). Walka toczy się o miliardy. To po co parodiować ludzi uczciwych? Lepiej parodiować złodziei – radzi żartownisiom sympatyzującym z PO .
Rewiński punktuje osoby z filmiku, że nie mają pojęcia o czym mówią i radzi im uczciwie przeczytać całą instrukcję dla mężów zaufania. Dodaje też żartobliwie, że "kobiety też mogą być mężami. To jeden z niewielu wypadków. I to też dobrze świadczy o parytecie".
- Pilnujcie tego, bo dzieją się rzeczy dziwne, cuda – apeluje słynny „Siara” z Kilera. - Bądźcie czujni, bo ta władza, która teraz odchodzi, jest z przekrętu – dodaje Rewiński i ma nadzieję, że kiedyś ludzie się o tym dowiedzą. - Taki raport kiedyś powstanie, i będzie wam strasznie wstyd – mówi „Siara”.
eMBe

