- Dziś bardzo łatwo mówi się o aborcji, a przecież powinno nas to razić i budzić ostry sprzeciw. Każdy taki zabieg powiększa przestrzeń zła, dlatego ci, co mają wrażliwe serca powinni włączać się w każdą formę obrony życia, również marsze - podkreślił organizator ks. Tomasz Kancelarczyk.

 

W marszu wzięło udział wiele wspólnot działających przy szczecińskich parafiach – m.in. Barlinka, Pobierowa, a także wspólnot i stowarzyszeń katolickich: "Civitas Christiana", Kościoła Domowego, Neokatechumenatu i Odnowy w Duchu Świętym. W Marszu uczestniczył także metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.

 

- Cieszymy się, że w sercach naszych tak silnie wpisany jest dar życia. (...) Bez Boga nie ma życia. Nie ma na tej ziemi nic świętszego od życia. Niezależnie od doświadczeń i poglądów pochylamy się nad tajemnicą życia - to nas łączy i tu jesteśmy razem jako rodzina - mówił duchowny. 

 

- Kryzysy dzisiejszego pokolenia, głębokie rany, które dotykają wielu rodzin, wielu ludzkich istnień, całych narodów i relacji między nimi, biorą się z tego, że nie po bożemu ktoś patrzy na siebie i na drugiego człowieka - dodał arcybiskup. 

 

Symbolem marszu był znaczek - kopia stóp 10-11-tygodniowego nienarodzonego dziecka w skali 1: 1, którą otrzymali uczestnicy Marszu.

 

Marsz zakończył się mszą w Bazylice Archikatedralnej. Według różnych źródeł wzięło w nim udział od czterech do piętnastu tysięcy osób.

 

eMBe/Rp.pl/Niezalezna.pl