Ojciec Robert Barron, szef organizacji Word on Fire, która stoi za produkcją filmów „Katolicyzm” powiedział agencji CNA, że filmy mają służyć jako środek do ewangelizacji.  „Chcę by filmy wyszły poza mury kościoła. Dlatego cieszę się, że zostaną pokazane w publicznej telewizji.”- mówi duchowny. Zdjęcia do filmów kręcono w ponad 50 lokalizacjach w 16 krajach.  Epizody są poświęcone m.in osobie Jezusa, Trójcy Świętej, Maryi, liturgii, świętym i męczennikom Kościoła oraz życiu apostołów.  Kręcąc  odcinek  poświęcony Maryi realizatorzy udali się do Francji, Meksyku i Izraela. „ Chodzi o to by wizualnie pokazać miejsca, o których opowiadamy”- podkreśla ks. Barron.


Duchowny dodaje, że serial wchodzi na ekrany w momencie gdy Kościół Katolicki w USA przechodzi najtrudniejszy okres w swojej historii.  Ks. Barron dodaje, że chodzi mu o wykorzystywanie  przez laickie media afer seksualnych, które zdarzyły się w amerykańskim Kościele,  do uderzenia w katolików.  „ Myślę, że katolicy muszą opowiedzieć o swojej fascynującej wierze i tradycji”- mówi duchowny i podkreśla, że nie można pozwolić by wizerunek Kościoła został sprowadzony  do skandali pedofilskich.  Ks. Barron uważa również, że Kościół niejednokrotnie pokonywał czasy kryzysu i dziś należy pokazać jakie są fundamenty katolicyzmu. 


Duchowny mówi również, że chciałby odwrócić niebezpieczny trend, który prowadzi do tego, że dziś wykształcone elity i zwykli ludzie coraz częściej odbierają Jezusa jako guru nie różniącego się niczym od hinduskich mędrców. „ Ludzie poszukują duchowości i Jezus staje się jednym z mędrców do wyboru. W ten sposób można przegapić kim On w rzeczywistości jest.”- mówi ks. Barron.

 

Produkcja serialu kosztuje 3 miliony dolarów. Pieniądze zostały zbierane w latach 2008-2010 i na bieżąco były wydawane na poszczególne epizody.  Mimo skromnego budżetu serial jest nakręcony w technice HD i został bardzo wysoko oceniony przez producentów stacji NBC. Muzykę do serialu skomponował Steven Mullen. „ Mam nadzieję, że serial nie trafi tylko do katolików, ale również posłuży jako narzędzie do ewangelizacji ludzi spoza Kościoła”- zaznacza ks. Barron.


Ł.A/CNA