Według Hartmana metoda zapłodnienia pozustrojowego nie budzi żadnych problemów etycznych "z punktu widzenia świeckiego". - Obiekcje natury teologicznej i metafizycznej są zaś wewnętrzną sprawą tych, którzy je mają. Katolicy mogą nie korzystać z metody in vitro, a Stolica Apostolska może jej zakazywać w prawie kanonicznym. Ich sprawa. Watykan nie ma wszelako moralnego prawa wywierać nacisku na suwerenną Rzeczpospolitą Polską, by ta podporządkowała swoje prawo medyczne jej religijnym przekonaniom, nawet jeśli formalnie biskupi, za pośrednictwem których nacisk taki jest wywierany, są obywatelami polskimi - przekonuje filozof. - Zakazywanie in vitro, a tym bardziej karanie za to, byłoby hańbą dla Polski i dowodem tchórzostwa i niesuwerenności w stosunku do Stolicy Apostolskiej. Sprawa in vitro nie jest w Polsce kwestią ochrony zarodków, lecz zakresu wpływów Kościoła katolickiego na polskie prawo i polskie państwo - uważa Hartman.
W podobnym tonie wypowiada się prof. Paweł Łuków, bioetyk i filozof z Uniwersytetu Warszawskiego. - Twierdzenie, że parom cierpiącym na niepłodność należałoby prawnie zakazać korzystania z metod in vitro, uważam za próbę narzucania mniejszościowego poglądu etycznego całemu społeczeństwu. A pomysł, żeby do nieszczęścia bezdzietności dołączyć karanie za leczenie to po prostu barbarzyństwo - przekonuje Łuków. - Bioetycy, którzy potępiają wszelkie próby leczenia niepłodności zaawansowanymi technikami medycznymi, należą do zdecydowanej mniejszości. W państwie demokratycznym jest czymś absolutnie nie do przyjęcia, podejmowanie prób narzucania jednego stanowiska wszystkim pozostałym. Nie oznacza to oczywiście, że z zarodkami ludzkimi nie należy obchodzić się ostrożnie. Ale potrzeba ostrożnego obchodzenia się z zarodkami nie oznacza usprawiedliwienia dla barbarzyństwa wobec ludzi już żyjących - twierdzi bioetyk.
Naukowcy używają bardzo mocnych słów: "barbarzyństwo", "hańba", "tchórzostwo", "niesuwerenność"... Ale czy pomyśleli, że katolicy nie mogą robić czegoś wbrew własnemu sumieniu? Jako etycy powinni wiedzieć, że człowiek nie może tak postępować. Zwłaszcza taki człowiek, który w codziennej modlitwie mówi "Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi".

