O sprawie donosi brytyjski dziennik "The Guardian". Gazeta twierdzi, że Putin upokorzył i ukarał w ten sposób Wielką Brytanię za odmowę wydania Rosji magnata Borysa Bieriezowskiego, a USA – za poparcie Gruzji. Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown zrezygnował z udziału w paradzie z powodu wyborów. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii zaproponowało wtedy, aby do stolicy Rosji przyjechał książę Karol. Według angielskiej gazety, Władimir Putin wówczas "dał do zrozumienia", że nie życzy sobie jego przyjazdu.

Na uroczystości do Moskwy był zaproszony prezydent USA Barack Obama, ale nie mógł przyjechać. Zaproponowano, aby zamiast niego przybył wiceprezydent USA Biden. Rosja się nie zgodziła. Winą Bidena ma być fakt, że ma bliskie kontakty z prezydentem Gruzji Michelem Saakaszwilim. Wielką Brytanię i USA podczas Parady Zwycięstwa reprezentowali ambasadorzy.

MaRo/Onet.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »