Rosjanie kontynuują konflikt z Ukrainą również na płaszczyźnie ekonomicznej. Naszych wschodnich sąsiadów mają spotkać niebawem dotkliwe sankcje ze strony Kremla. 

Powodem wprowadzenia ograniczen w handlu z Ukrainą jest chęć stowarzyszenia się tego kraju z Unią Europejską. Dokładnie tak to przedstawił za pośrednictwem Faceboka premier Dmitrij Miedwiediejew. 

Cyt.:

"Od pierwszego stycznia zostanie podniesiony poziom ochrony celnej i taryfowej w stosunku do Ukrainy. Jest to związane z decyzją naszych sąsiadów o wprowadzeniu w życie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Oprócz tego Ukraina, jako kraj, który przyłączył się do antyrosyjskich sankcji, zostanie objęta naszymi ekonomicznymi antysankcjami".

Zaostrzenie kontroli dotyczyć będzie przestrzegania sankcji, które obejmują bardzo szerokie spectrum towarów. Już w zeszłym roku Rosjanie wprowadzili zakaz importu warzyw, owoców i nasion z Ukrainy. Jeszcze wcześniej wprowadzono ograniczenia m.in. dla serów żółtych, nabiału, słodyczy, przetworów rybnych. 

Rosyjskie działania przyczyniają się do pogorszenia kondycji ukraińskiej gospodarki i tak dotkniętej przez wewnętrzny konflikt. Jak podał tamtejszy urząd statystyczny, nadwyżka w ukraińskim handlu zagranicznym za pięć miesięcy 2015 r. wyniosła 909,2 mln dol., co jest kwotą 2,5 razy większą aniżeli rok temu.

emde/4rp.pl