Do Normandii, gdzie odbędą się uroczystości rocznicowe, obok Władimira Putina przyjadą także inne głowy państw. Znajdą się tam Barack Obama, Angela Merkel, królowa Elżbieta II, a także Bronisław Komorowski.

Prezydent Polski powiedział, że wizyta Putina będzie zapewne dla Francji pewnym kłopotem. Jednak został on zaproszony jeszcze przed wybuchem kryzysu. „To w jakiejś mierze ze względu na zaistniałą sytuację agresji rosyjskiej wobec Ukrainy jest problemem prawdopodobnie dla prezydenta Francji, ale byłoby rzeczą dziwną oczekiwanie żeby z tych uroczystości próbować świadomie wyłączyć jednego z najważniejszych aliantów” – tłumaczył Komorowski.

W dodatku przyznał też, że Władimir Putin może przyjechać również do Polski. Chodzi tu o uroczystości wyzwolenia obozu w Auschwitz, jakie odbędą się na początku przyszłego roku. „Dlatego sugerowałbym daleko idącą powściągliwość w ocenach” – prosił Komorowski.

pac/dziennik.pl