Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył dziś, że rozszerzenie Sojuszu Północnoatlantyckiego o Polskę, Rumunię i kraje bałtyckie było oszustwem względem Rosji. Stwierdził też, że elementy amerykańskiego systemu brony przeciwrakietowej rozmieszczane w Polsce i Rumunii są zagrożeniem dla Rosji.
Prezydent Rosji Władimir Putin przyjął dziś w Moskwie premiera Węgier Viktora Orbana. Przywódcy rozmawiali około 5 godzin. Wśród tematów spotkania pojawiła się również kwestia rozmieszczenia rosyjskich wojsk przy granicach Ukrainy oraz rosyjskich żądań „gwarancji bezpieczeństwa”.
W czasie konferencji prasowej po rozmowach prezydent Rosji stwierdził, że przyjmując Polskę, Rumunię i kraje bałtyckie, NATO złamało daną Rosji obietnicę dot. nieprzesuwania infrastruktury Sojuszu na wschód. Przekonywał też, że wyrzutnie amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej mogą służyć do zaatakowania Rosji.
Jednym z najważniejszych żądań Rosji wobec Zachodu jest gwarancja, że do NATO nie zostanie przyjęta Ukraina.
- „Wyobraźmy sobie, że Ukraina wchodzi do NATO i zaczyna operację wojskową na Krymie, tymczasem Rosja uważa Krym za własne terytorium; czy w tej sytuacji Rosja ma walczyć z NATO?”
- pytał Putin.
Stwierdził, że obecnie Moskwa analizuje odpowiedzi NATO i USA na żądania „gwarancji bezpieczeństwa”, ale zignorowano najważniejsze obawy Moskwy.
- „Nie zobaczyliśmy adekwatnego uwzględnienia naszych trzech kluczowych żądań dotyczących: niedopuszczenia do rozszerzenia NATO, rezygnacji z rozmieszczania systemów ofensywnych w pobliżu granic rosyjskich, a także powrotu infrastruktury wojskowej NATO w Europie do stanu z 1997 roku”
- powiedział.
Viktor Orban: Moja wizyta jest misją pokoju
Premier Węgier Viktor Orban zapewniał prezydenta Rosji, że żadne z państw Unii Europejskiej nie dąży do wojny. W czasie konferencji prasowej stwierdził, że przybył do Moskwy z misją pokoju.
- „Moja obecna wizyta jest też poniekąd misją pokoju. Chciałbym zapewnić, że żaden z przywódców Unii Europejskiej, krajów członkowskich, nie chciałby wojny i konfliktów. Opowiadamy się za decyzjami politycznymi i wzajemnie korzystnymi uzgodnieniami”
- podkreślił.
kak/PAP, tvp.info.pl
