"Władimir Putin jest z punktu widzenia polityki zagranicznej najbardziej agresywnym przeciwnikiem UE. Jest więc absolutnie nie do przyjęcia zaproszenie go przez Kneissl na prywatną uroczystość" - mówi Michael Reimon komentująz zaproszenie Putina na ślub austriackiej minister spraw zagranicznych.

Jak się okazuje Władimir Putin jest gościem, który wowołał ogromne kontrowersje. Wielu polityków i komentatorów nie pozostawia suchej nitki na Karin Kneissl. Sama zainteresowana jak dotąd milczy w sprawie "kłopotliwego" gościa.

Skąd w ogóle wział się pomysł na zaproszenie Putina?
Milcząca Kneissl nie ułatwia zadania komentatorom i dziennikarzom, którzy starają się racjonalnie wytłumaczyć zachowanie minister. 

"Zajrzymy tam i złożymy życzenia" - miał powiedzieć Jurij Uszakow, zapytany o to, czy prezydent Rosji wybiera się na uroczystość.

W całej sytuacji faktów jest na prawdę niewiele, a informacje przekazywane przez lokalne media to wyłącznie domysły. Według niektórych komentatorów zbliżonych do polityków partii rządzącej, Kneissl zaprosiła prezydenta Rosji osobiście w trakcie jego wizyty w Wiedniu.

mor/niezalezna.pl/Fronda.pl