Bartłomiej Sienkiewicz odniósł się do słów Angeli Merkel, kanclerz Niemiec, która w rozmowie z prezydentem USA Barackiem Obamą stwierdziła, że Władimir Putin stracił kontakt z rzeczywistością i "jest na innej planecie": "Przywódca tak wielkiego państwa i tak wielkiej potęgi militarnej nie może stracić kontaktu z rzeczywistością" - stwierdził Sienkiewicz.

Dodał: "Zachód ma pewien problem z uznaniem takiego podstawowego faktu, że dla Rosji słowa oznaczają coś innego niż na zachodzie. Na zachodzie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że słowa służą do komunikacji i przekazywania pewnych treści za którymi stoi jakaś rzeczywistość. W tej części Europy słowa czasami służą przede wszystkim do maskowania własnych zamiarów a nie do komunikowania rzeczywistości. Różnica między tym powoduje niezrozumienie".

Sienkiewicz również odniósł się do sugesti Putina, który powiedział ", że „bojownicy Majdanu byli szkoleni w Polsce”: "To jest taki klasyczny chwyt rosyjski od dawna powtarzany. On się bierze zarówno z pewnego odruchu propagandowego, jak i z pewnego, nie wiem jak to nazwać, uszkodzenia mentalnego. Otóż Rosjanie nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że ludzie sami z siebie mogą chcieć wolności. (…) Każda rewolucja jest tak naprawdę efektemdziałalności agenturalnej i to jest powtórzenie i tego problemu, jaki Rosjanie zawsze mają z autonomią zbiorową ludzkiej woli, jak i takiej kalki propagandowej. Nie po raz pierwszy się tego rodzaju teza pojawiła się w tej przestrzeni rosyjskojęzycznej. Ona wczoraj została dobitnie powtórzona ustami przywódcy państwa rosyjskiego. Myślę, że jej absurdalność wystarczy za sam komunikat".

philo/RMF FM