Prezydent Rosji Władimir Putin odwiedził budowę kosmodromu Wostocznyj w obwodzie amurskim, na południowym-wschodzie Rosji. Wykorzystał tę okazję, aby zapewnić swoich rodaków, że zachodnie sankcje nie zagrażają rosyjskiej potędze. Dał tym samym jasny sygnał państwom Zachodu, że Kremla sankcje nie przerażają.

W kontekście zachodnich sankcji rosyjski prezydent przekonywał, że Rosja nie chce odgradzać się od świata i jest gotowa do współpracy ze wszystkimi chętnymi na nią partnerami. Przekonywał przy tym, że jego kraj jest zbyt wielki, aby można go było odizolować. Przypomniał, że będąc w latach 60 ub. wieku w kompletnej izolacji, obłożony sankcjami ZSRR „jako pierwszy wystrzelił sztucznego satelitę Ziemi”.

- „Pierwszy kosmonauta był nasz, pierwszy lot stacji kosmicznej na Księżyc był nasz, pierwszy spacer kosmiczny był nasz, pierwsza kobieta w kosmosie również była nasza”

- mówił.

- „Czy naprawdę można założyć, że dzisiejsza Rosja z zaawansowanymi technologiami nie będzie w stanie dalej kontynuować naszego programu kosmicznego?”

- dodawał.

Przekonywał też, że rosyjska gospodarka rozwijała się mimo sankcji nałożonych w 2014 roku.

kak/TASS, Reuters, DoRzeczy.pl