Film o mnichu Grigoriju Rasputinie, szarej eminencji na dworze ostatniego cara Rosji Mikołaja II, jest francusko-rosyjską koprodukcją.
W rozmowie z "Le Figaro" Depardieu powiedział, że zwrócił się osobiście do premiera Rosji o "pomoc" w pracy nad realizacją filmu. - Opowiedziałem mu o swoim pragnieniu nakręcenia filmu o Rasputinie. Putin przeczytał scenariusz, naniósł kilka poprawek. Przede wszystkim jednak, otworzył nam drzwi Rosji i Sankt-Petersburga. Dostaliśmy wyjątkową zgodę na kręcenie zdjęć w pałacu carskim w Carskim Siole i pałacu Jusupowa - powiedział gazecie odtwórca tytułowej roli.
"Rasputin" ma być gotowy jeszcze w tym roku. Film trafi na ekrany rosyjskich kin, a we Francji pokaże go publiczny kanał France 3, który jest współproducentem filmu.
AM/Wp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

