Kampanię organizuje Planned Parenthood Federation (IPPF) oraz UNAIDS, grupa z ONZ. W jej ramach wydano zbiór rozmów zatytułowany "Behind Bars", w których podkreśla się, iż obecne prawo piętnuje osoby zarażone HIV.
Niektóre z zamieszczonych rozmów stoją jednak w bezpośredniej sprzeczności z przekazem IPPF. W jednej z nich lekarz z Egiptu przyznaje, że tak jak nieodpowiedzialne zachowanie, wskutek którego dochodzi do wypadku samochodowego, jest karane, tak samo winno się karać tych, którzy zatajają, iż są zarażeni.
"Behind Bars" to większa część kampanii przeciwko nienawiści względem nosicieli wirusa HIV. Promujący ją film przedstawia różne sceny seksualne, zdaje się też promować homoseksualizm, narkotyki i prostytucję, które przez Center for Disease Control zostały uznane za jedne z najbardziej narażających na HIV zachowań.
- To dowód na to, że dla IPPF ważniejszy niż czyjeś życie jest nielegalny seks, są gotowi ryzykować czyjeś życie, by zaprowadzić swoje seksualne porządki – mówi Wendy Wright, szefowa Concerned Women for America.
IPPF utrzymuje, że dążenie do karania za umyślne zarażanie wirusem HIV jest interwencją kosztowną, zarówno pod względem czasu, jak i pieniędzy przeznaczonych na prześwietlenie osobistego życia danej osoby i określenie ciężaru dowodów. Zdaniem organizacji ma to również ograniczony wpływ na zapobieganie HIV.
Z kolei Wendy Wright zapewnia, że koszty przestrzegania prawa są znacznie niższe, niż te związane z leczeniem HIV/AIDS.
eMBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

