Poszło jeszcze o sprawę z 2011 roku, kiedy Janusz Palikot zasugerował, że Jan Krzysztof Bielecki może wykorzystać swoją wiedzę z pracy dla rządu do spekulacji na giełdzie. Jego zdaniem Bielecki jako szef Rady Gospodarczej przy premierze mógł poznać plany rządu dotyczące podatku od wydobycia surowców.

Słowa na tyle dotknęły byłego premiera, że ten postanowił pozwać Janusza Palikota do sądu. Kolejne instancje umarzały jednak sprawę, właśnie z powodu immunitetu.

Czy powyższy przypadek skłoni sędziów Trybunału Konstytucyjnego do ukrócenia niechlubnej praktyki polskich polityków? Jak nigdy dotąd, warto śledzić spory prawniczych ekspertów.

AM/Interia.pl/Wprost/IAR