Okazuje się, że anektując Półwysep Krymski Władimir Władimirowicz Putin działał wizjonersko. Rosyjski Prezydent nie patrzy wprzód na 2, 3 czy nawet 10 lat. Patrzy wprzód na całe tysiąclecia!

Otóż jak ustalili radzieccy, pardon!, rosyjscy naukowcy, Półwysep Krymski sam garnie się do Rosji. Pomiary specjalistycznej aparatury podwodnej pozwoliły ustalić, że co roku Krym przemieszcza się na wschód o 2,9 mm. Widać stąd jasno, że Putin niczego nie robi wbrew naturze. I jak tu nakładać na takiego polityka jakieś sankcje gospodarcze? Przecież wyrywając Ukrainie Krym wziął po prostu, co i tak za kilka tysięcy lat stałoby się rosyjskie.

I nie dość na tym. Bo jak zauważa portal Kresy24.pl, na samoczynnym dążeniu Krymu do Rosji Putin zaoszczędzi ogromne pieniądze. Słynny most, który ma połączyć Krym z ruską macierzą, a na który Moskwy obecnie jakby nie stać, będzie przecież co rok tańszy, bo krótszy...

ol