- Dzwon Zygmunta przez wieki witał i żegnał wybitnych Polaków, głosząc ich zasługi dla ojczyzny. Dzisiaj też zabrzmi, żegnając Lecha Kaczyńskiego, pierwszego obywatela Rzeczpospolitej Polski, który odszedł nagle i zbyt wcześnie – mówił nad trumną prezydenta pełniący jego obowiązki, marszałek sejmu Bronisław Komorowski.
- Prezydent Lech Kaczyński zginął w drodze na uroczystości w Katyniu. Ten testament Lecha Kaczyńskiego trzeba wypełnić dobrą treścią zbliżenia i pojednania – dodał polityk. - Mam nadzieję, że poznamy całą prawdę o zbrodni Katyńskiej – stwierdził Komorowski.
Głos zabrał także przewodniczący „Solidarności”, Janusz Śniadek. - Z dumą będziemy mówić o Tobie: człowiek „Solidarności”. Przypomniałeś nam, co to znaczy być Polakiem – powiedział. Jego słowa zostały powitane na Rynku Głównym w Krakowie gromkimi brawami. - Ofiara waszego życia już wydaje dobre owoce. Spoczywajcie w pokoju – zakończył swoją mowę, nagrodzoną gromkimi brawami.
Jako ostatni przemawiał Prymas Polski, abp Henryk Muszyński. - Przez całe życie byłeś wiernym synem Kościoła i wiarygodnym świadkiem Chrystusa. Po latach programowej ateizacji podniosłeś wysoko sztandar, na którym były wypisane słowa: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Nie tylko na sztandarze, ale i w ludzkich sercach – powiedział hierarcha.
Po uroczystości trumny Lecha i Marii Kaczyńskich, złożone na wojskowych lawetach ciągniętych przez wozy opancerzone, ruszyły w kondukcie żałobnym na Wawel. Ludzie zgromadzeni na Rynku Głównym krzyczeli „Dziękujemy”, klaskali, rzucali kwiatami, a także skandowali imię i nazwisko zmarłego prezydenta.
Około godz. 17.00 na Wawel dotarł prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, polityczny i osobisty przyjaciel Lecha Kaczyńskiego. Zrobił wszystko, by mimo panujących w Europie warunków atmosferycznych dotrzeć z Rzymu do Polski. Zdążył jeszcze na ostatnią modlitwę przed złożeniem trumien z doczesnymi szczątkami pary prezydenckiej w sarkofagu w krypcie wawelskiej.
Po złożeniu trumien w krypcie kondolencje od gości z Polski i zagranicy przyjmowali córka Lecha i Marii Kaczyńskich Marta wraz z córką, prezes PiS Jarosław Kaczyński, a także w imieniu państwa polskiego premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Potem każdy z gości wpisywał się do księgi kondolencyjnej.
Od godziny 20.00 krypta z sarkofagiem, w którym spoczęła prezydencka para, została udostępniona wszystkim pragnącym złożyć im hołd. Od razu ustawiła się długa kolejka chętnych.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

