Książka niemieckiego dyktatora cieszy się nieustanną popularnością. Szczególny boom na "Mein Kampf" widoczny jest w Indiach. Ludzi interesuje człowiek mający wizję i potrafiący wprowadzić ją w życie, twierdzi właściciel księgarni w Bombaju. Również w Europie często potrzebny jest dodruk książki.

 

 

Chociaż od śmierci Hitlera minęło już 63 lata nie spada popularność „Mein Kampf". W Indiach książka dyktatora jest prawdziwym hitem wśród studentów biznesu i zarządzania.

W samym New Delhi w ciągu ostatnich sześciu miesięcy sprzedaż książki wzrosła o 10 tysięcy egzemplarzy. Studenci biznesu traktują ją jako przewodnik strategii zarządzania i samodoskonalenia.

Sohin Lakhmi, właściciel księgarni z Bombaju popularność książki traktuje czysto praktycznie mówiąc, że skoro ludzie chcą ją kupować, to on ją dodrukowuje i nie obchodzą go kwestie moralne związane z książką wodza III Rzeszy. Lakhmi dodrukowuje książkę co kwartał.

- Dla kupujących, ta książka jest przykładem historii człowieka, który miał wizję, opracował plan jej realizacji i skutecznie wprowadził ją w życie - tłumaczy popularność książki Lakhmi.

Jak sądzi profesor filozofii J. Kuruvachira "Mein Kampf" "mogła zainteresować organizacje faszystowskie w Indiach i sąsiednich krajach.

- To my jako pierwsi opublikowaliśmy w Indiach „Mein Kampf". Kiedy wyprzedała się błyskawicznie, wiedzieliśmy, że mamy w rękach bestseller - mówi dyrektor domu wydawniczego Jaico Publishing House. Od 2003 roku jego dom wydawniczy sprzedał 15 tysięcy egzemplarzy, teraz w ostatnich 6 miesiącach aż 10 tysięcy.

Książka Hitlera w Niemczech jest zakazana do 2015 roku. Cieszy się za to ogromną popularnością w innych krajach europejskich jak np. Chorwacja. W Turcji w 2005 roku 100 tysięcy egzemplarzy sprzedano w dwa miesiące, w Rosji od 1992 roku wznawiana była już trzy razy.

MM/Dz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »