Największy wzrost widać w Afryce i Azji, gdzie przybyło ponad 30 procent duchownych, tak zakonnych jak i diecezjalnych. Spadek ilości kapłanów dotyka natomiast Europę, Amerykę Północną i Oceanię.

Europa, choć nadal połowa duchownych pochodzi właśnie z niej, traci na znaczeniu. Średnia wieku jest tu coraz wyższa, i brakuje nowych powołań. Efektem jest to, że nowe powołania nie gwarantują nawet prostej zastępowalności pokoleń i z roku na rok księży ubywa.

Inaczej jest w Afryce i Azji. Tu na jednego umierającego księdza przypada trzech nowych. W obu Amerykach liczba nowych kapłanów stopniowo się powiększa, co daje nadzieję na odwrócenie negatywnych trendów.

Źródłem nadziei jest także to, że największa liczba księży – bo aż 809 –  przybyło w czasie ostatniej dekady po roku 2008. A to może oznaczać, że negatywny trend powołaniowy zaczyna się odwracać.

TPT/CNA

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »