Wciąż nasuwa się pytanie, kto rozgrywa strajkiem pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Ministrowie zdrowia z czasów rządów PO-PSL nieustannie uderzają w obecną partię rządzącą. Pielęgniarki pokazują swoje "paski", rodzice małych pacjentów proszą je o przerwanie strajku. Minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, ostro wypowiedział się o strajkujących pielęgniarkach, zaś premier Beata Szydło przypomniała, że gigantyczne zadłużenie CZD powstało w czasie rządów PO-PSL.

Tymczasem portal fakt24.pl poinformował, że szefowa pielęgniarskich związków zawodowych, Magdalena Nasiłowska pomaga synowi w prowadzeniu prywatnego domu opieki pod Warszawą.

Na pierwszy rzut oka firma Pawła Nasiłowskiego przypomina dom jednorodzinny, jakich wiele w tej okolicy. Do momentu, kiedy nie zobaczymy samochodu, którym przyjechały pracownice rannej zmiany. Autor artykułu w fakt24 zapytał przez domofon o Magdalenę Nasiłowską. Jedna z pielęgniarek odpowiada: "Szefowa raczej tu nie bywa, zarządza jej syn".

W Centralnej Ewidencji i Informacji Gospodarczej figuruje zarówno numer syna przewodniczącej strajkujących pielęgniarek, jak i... jej prywatny telefon. Firma funkcjonuje zaś od 2013 r. Przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej przy Centrum Zdrowia Dziecka OZZPiP zapytana odpowiedziała, że jest to pomyłka.

Warto poczekać, jak sprawa rozwinie się dalej. I jednocześnie przypomnieć sprawę z Piotrem Dudą. Co Newsweek i Wyborcza na dom opieki Nasiłowskich?

JJ/Fakt24.pl