Na jaw wychodzą nowe szczegóły dotyczące przetargu na Caracale. Padają oskarżenia pod adresem poprzedniego rządu PO-PSL, o to, że miały być one zakupione przez Polskę, jako forma powetowania sobie strat przez Francuzów za rezygnację przez nich ze sprzedaży okrętów desantowych Mistral – Rosji, w związku z embargiem nałożonym na ten kraj. Tyle, że po tym, jak zostały one sprzedane Egiptowi, ten odsprzedał je Moskwie za dolara.

O tym, że o zwycięstwie francuskich Caracali w przetargu na śmigłowce dla polskiej armii nie przesądziła ich jakość a „inne czynniki”, świadczy wypowiedź byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który w rozmowie z Radiem ZET ujawnił, że kontrakt ten był elementem większego, międzynarodowego „dealu”. 

- Otóż proszę pamiętać, że z dużym udziałem Polski zmusiliśmy Francuzów do odstąpienia od jednego z najbardziej dobrych kontraktów dla nich, mianowicie sprzedaży okrętów „Mistral” dla Rosji w związku z agresją na Ukrainę – powiedział Kwaśniewski. Potwierdził też, że kupno przez Polskę Caracali miało powetować Francji straty „bo wtedy było gentlemen’s agreement w Unii Europejskiej i w NATO, że w związku z tym, nadchodzące kontrakty na sprzęt wojskowy będziemy rozpatrywać z pewną większą sympatią dla oferty francuskiej żeby oczywiście jakby spłacić te niesprzedane” Mistrale.

Gość "Sygnałów dnia" stwierdził, że wypowiedź Aleksandra Kwaśniewskiego, gdyby znalazła potwierdzenie, odsłaniałaby jeszcze jedną negatywną stronę tego kontraktu.

- Chodziłoby o jakiś rodzaj porozumienia politycznego z rządem francuskim. To bardzo dobrze, że Rosjanie nie mogli kupić nowoczesnych okrętów francuskich. Nie wiem natomiast, dlaczego mieliby płacić za to polscy podatnicy - dodał minister.

- Wypowiedź prezydenta Kwaśniewskiego wskazuje na to, że ten cały przetarg na Caracale to była fikcja, był do deal polityczno-gospodarczy, który dokonała poprzednia ekipa, być może w pakiecie było stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej (Donalda Tuska – red.), o czym mówił pan przewodniczący Czarnecki – oceniał w audycji „Minęła 20” Jan Maria Jackowski z PiS.

PiS chce, by Centralne Biuro Antykorupcyjne zbadało przetarg w sprawie śmigłowców Caracal. Złożenie wniosku do CBA zapowiedział w TVP Info poseł Michał Dworczyk.

O tym, jak wyglądały negocjacje z Francuzami i jak bardzo niekorzystna miała być dla Warszawy ich propozycja informuje z kolei RMF FM.

- Francuzi traktowali nas jak kraj kolonialny. Ich propozycje były oburzające - tak o kulisach negocjacji w sprawie Caracali, w szczególności umowie dotyczącej wspólnej spółki w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi, mówiła reporterowi RMF FM osoba, która dobrze zna ich przebieg.

Z jej relacji wynika, że w czteroosobowym zarządzie Polska i Francja miały mieć po dwóch członków. W razie braku porozumienia umowa, która była przygotowana przez stronę francuską, przewidywała możliwość „wymuszenia odsprzedaży udziałów, albo dokapitalizowania spółki, a to miało prowadzić do utraty kontroli przez polski rząd”.

 
ol/Polskie Radio - IAR