Robert Frycz, administrator portalu Anbtykomor.pl, zaskarżył do sądu decyzję o przeszukaniu jego mieszkania przez ABW.

 

Działanie skrytykował także prokurator generalny Andrzej Seremet. Uznał, że prokuratura nie powinna była zlecać przeszukania ABW, a policji. I że powinna rozważyć, czy prowadzenie takiej strony jest czynem "społecznie szkodliwym", bo tylko taki czyn jest przestępstwem.

 

Z kolei Helsińska Fundacja Praw Człowieka uznała, że ABW w ogóle nie powinna się zajmować takimi sprawami, bo nie zagrażają bezpieczeństwu państwa. A prokuratura mogła wezwać Frycza na przesłuchanie, zamiast zlecać u niego rewizję.



Sąd w Tomaszowie Mazowieckim, do którego wpłynęło zaskarżenie, nie podzielił jednak tych opinii.

 

- Sąd nie uwzględnił zażalenia i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Nie zostało jeszcze sporządzone pisemne uzasadnienie i sąd odroczył jego ogłoszenie do 14 czerwca - powiedział prezes tomaszowskiego sądu Jacek Gmaj.


eMBe/Wyborcza.pl