„Higher Hround” opowiada historię młodej dziewczyny, Corrine, która po rodzinnej tragedii trafia jako dziecko do letniej szkoły biblijnej. Jednak przebywanie z chrześcijanami nie wpływa znacząco na jej życie. Duch Chrystusa zstępuje na nią dopiero, gdy wraz ze swoim mężem i córeczką doświadcza wypadku samochodowego. Para trafia do chrześcijańskiej wspólnoty, w której jednak Corrine nie może się do końca odnaleźć z powodu miejsca jakie we wspólnocie zajmują kobiety. Następna tragedia jeszcze mocniej wpływa na jej wiarę, powodując, że nowonarodzona chrześcijanka zaczyna zadawać pytania o sens życia. Krytycy piszą, że film swoim surowym klimatem “wbija w fotel” i dotyka realnych, dramatycznych wyborów przed jakimi stają wierzący ludzie, gdy doświadczają życiowych tragedii. Obraz również stawia pytania o chrześcijańską ortodoksje niektórych zborów protestanckich.
Film jest debiutem reżyserskim aktorki Very Farmigi, znanej m.in. z „Infiltracji” Scorsese czy „W chmurach” Reitmana. Farminga gra w nim również główną rolę i, według krytyków, jej kreacja jest znakomita. Aktorka przyznaje, że na początku miała tylko zagrać w filmie opartym na pamiętnikach Carolyn S. Briggs „This Dark World”. Jednak podczas współpracy z Briggs przy scenariuszu filmu, aktorka postanowiła zająć się jego reżyserią. „Nie chciałam zrobić filmu o plusach i minusach religii. Chciałam zrobić film o stracie sensu życia, wiary i celu życia oraz o poszukiwaniu najwyższych wartości”- mówi aktorka. Obraz nie jest jednak grzeczną historią o poszukiwaniu wiary. Dostał kategorię „R”, co oznacza, że jest przeznaczony tylko dla widzów dorosłych.
Ciekawie również prezentuje się kolejny film, okrzyknięty przez krytyków „metaforą życia, wiary i wartości rodzinnych”, “Seven Days in Utopia”, na podstawie powieści Davida L. Cooka "Golf’s Sacred Journey”. Film opowiada o golfiście, Luku Chisolmie, którego pierwszy poważny turniej kończy się katastrofą. Uciekając przed błyskami fleszy, kompromitacją i zawiedzionymi nadziejami, Chisolm trafia przez przypadek do małego miasteczka w Texasie, gdzie spotyka ekscentrycznego starego kowboja, który okazuje się być byłym znanym golfistą. Spotkanie owocuje zmianą życia obu mężczyzn.
W filmie wystąpili Lucas Black jako Chisolm i legenda kina Robert Duvall jako właściciel rancza. Autor książki, która posłużyła jako kanwa do scenariusza jest jednym z czołowych amerykańskich psychologów sportowych, który pracował w zawodnikami NBA i wieloma olimpijczykami. Cook jest również mocno wierzącym chrześcijaninem, który ewangelizuje w Texasie. Film nie skupia się więc tylko na problemach mentalnych sportowca. „Chciałem opowiedzieć historię, która zmieni myślenie ludzi i pozwoli im poczuć, że Bóg istnieje i objawia się w działaniach bohaterów mojego filmu”- mówi jego reżyser Matthew Dean Russel. Autor książki Cook powiedział natomiast w CBN News, że jego książka i film to historia o osiągnięciu sukcesu dzięki wierze w Jezusa. „ W tej historii Bóg zmienia życie ludzi. Film pokazuje jak wygląda życie, gdy znasz najważniejsze odpowiedzi. Masz wówczas spokój i pewność siebie.”- dodaje autor książki.
Zarówno krytycy filmowi jak i liderzy protestanckich zborów w USA są filmami zachwyceni i zwracają uwagę, że ich siłą jest brak nachalnej propagandy chrześcijańskiej, która często odstrasza widzów. Bóg w tych obrazach jest pokazany w półcieniu jednak Jego obecność na ekranie jest stale wyczuwalna. Możliwe, że stąd filmy te są tak inspirujące i robią wrażenie na widzach. Oba te fobrazy dowodzą również tego, że Hollywood zaczyna znów poszukiwać w kinie wartości, które zawsze odzywają się w pop-kulturze w dobie kryzysu wiary i tożsamości Amerykanów.
Łukasz Adamski

