Znęcanie się nad dziećmi często okryte jest zmową milczenia, a przez ludzką bezmyślność i pychę cierpią niewinne dzieci, które i tak już skrzywdził los, pozbawiając rodziny i miłości. Tak działo się od lat w rodzinnym domu dziecka, który nadzorowała żona znanego polityka z PO, Sławomira Neumanna.

Tatiana Neumann została zawieszona w obowiązkach dyrektorki Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie Gdańskim, który sprawuje pieczę nad placówką ,,opiekuńczą'' w Sucuminie.

Stało się tak po doniesieniach o przemocy, jaka - jak się okazuje - od lat miała miejsce już wobec kilkuletnich dzieci w rodzinnym domu dziecka w Sucuminie. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Przemoc, jakiej dopuszczali się prowadzący ośrodek nagłośnił reportaż ,,Uwaga” TVN-u.  ,,W rodzinnym domu dziecka w Sucuminie dzieci są bite i upokarzane'' - ujawnili dziennikarze. Placówka opiekuńcza jest prowadzona przez Ż., która prywatnie jest bliską przyjaciółką Tatiany Neumann, nadzorującej miejscowe domy dziecka jako dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie Gdańskim.

W środę rano żona polityka została zawieszona w obowiązkach, z uwagi na rozpoczęte postępowanie prokuratorskie, które toczy się w  tej sprawie.

LDD, źr.:TVN24