- Było to pierwsze ludobójstwo o charakterze etnicznym, do jakiego doszło w Europie w XX w. - mówi w "ND" koordynator programu i wiceprezes instytutu dr Tomasz Sommer. - To jest tak określane przez historyków zagranicznych, ale z jakichś nieznanych przyczyn nie jest tak określane przez historyków polskich, którzy się tym w ogóle nie zajmują - mówi Sommer. Powołuje się na autora popularnej dwutomowej biografii Stalina - Simona Sebga Montefiorego, który stwierdza, że było to "ludobójstwo w lokalnej skali".
Tematem nie chciał się zająć ani IPN ani PAN a także historycy uniwersyteccy. - Dlatego Instytut Globalizacji postanowił zmienić tę sytuację i przybliżyć Polakom ten nieznany epizod polskiej historii - wyjaśnia Sommer. Gliwicki instytut nawiązał w tej sprawie współpracę ze stowarzyszeniem Memoriał, które ma większe rozeznanie jeśli chodzi o kwerendę archiwalną.
Efektem prowadzonych badań ma być dokumentacja, która ukaże się na początku przyszłego roku. - Zasadniczy dokument, czyli rozkaz 00485, w myśl którego Polaków trzeba mordować, jest znany i był publikowany w kilku miejscach, jednak nie znalazł się w żadnej publikacji książkowej stricte historycznej. Jest to rzecz zaskakująca, wziąwszy pod uwagę, że został on pokazany w 1997 roku – podkreśla redaktor naczelny "Najwyższego Czasu".
W połowie przyszłego roku powinna się ukazać monografia dotycząca mordów na Polakach, a pod koniec 2010 roku kolejna pozycja zawierająca relacje z tych tragicznych wydarzeń. Instytut zamierza także zrealizować film dokumentalny. Program "Nieznane ludobójstwo" jest na razie wspierany przez prywatnych sponsorów, ale instytut stara się pozyskać kolejne środki.
Według danych Memoriału z 1997 roku ofiarą stalinowskiego ludobójstwa w latach 1936-1939 padło co najmniej 111 tysięcy osób. Jednak według najnowszych dokumentów uzyskanych przez Instytut Globalizacji szacunki te trzeba kilkakrotnie zwiększyć.
MaRo/Naszdziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

