Opowiada ona o losach generała SB Konrada Markiewicza, który po wylewie krwi do mózgu (całkowicie „przypadkowo” wydarzył się tego samego dnia i o tej samej godzinie, co zamach na Jana Pawła II) odkrywa, że jego losy są lustrzanym (choć trzeba powiedzieć także: odwróconym) odbiciem życia Jana Pawła II. Urodzili się tego samego dnia, ich matki i bracia również odeszli w tym samym momencie. Najważniejsze wydarzenia ich życia – znowu „przypadkowo” – dokonały się dokładnie w tym samym czasie. Generał dochodzi do wniosku, że to nie może być przypadek. Tym bardziej, że kolejne wydarzenia w jego życiu zbiegają się z wydarzeniami z życia papieża. Gdy zatem dowiaduje się o planowanym przez sowieckie służby zamachu postanawia (wbrew całemu swojemu życiorysowi) uratować życie Jana Pawła II (a przede wszystkim swoje).
Więcej zdradzić nie można. Ale zapewniam, że książkę warto przeczytać. I to nie tylko dlatego, że pokazuje atmosferę lat 80. w Polsce, nie tylko dlatego, że przypomina (w bardzo krótkiej formie) cały życiorys Ojca Świętego i najważniejsze elementy jego nauczania skierowanego do Polaków, ale przede wszystkim dlatego, że jak zwykle u Wolskiego jest to świetnie napisana i wciągająca powieść sensacyjna, rozgrywająca się (co wcale nieczęste) w polskich do bólu warunkach. Niewątpliwą zaletą „Ciemnej strony lustra” jest także adekwatne uchwycenie „klimatów” SB, relacji międzyludzkich, jakie panowały w tej instytucji, a przede wszystkim dróg awansu od szeregowego „wyrywacza paznokci” do generała.
Ale najmocniejsze wrażenie robi w tej książce inna droga „kariery”, czyli historia przemiany generała Markiewicza, który ostatecznie nie tylko ratuje życie papieżowi, ale też staje się robotnikiem „ostatniej godziny”.
Marcin Wolski, Ciemna strona lustra, Centrum Myśli Jana Pawła II, Warszawa 2010.
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

