04.02.19, 20:25fot. Vitaly Kuzmin, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Przegrana Rosji. USA zyskuje nowe możliwości w Europie

Na kilka dni przed upływem postawionego przez USA Moskwie ultimatum, fiaskiem zakończyły się rozmowy ostatniej szansy w Pekinie. Rosja wciąż twierdzi, że nie narusza postanowień układu INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu. Jednak dowody posiadane przez USA i ich sojuszników mówią co innego. Oznacza to, że Stany Zjednoczone wycofają się z układu i same zaczną prace nad uzyskaniem takiej broni. W dłuższej perspektywie w wymiarze strategicznym to porażka Rosji, ponieważ rozmieszczenie rakiet średniego i pośredniego zasięgu przez USA zmieni układ sił w Europie. Obecnie w tej dziedzinie przewagę ma Moskwa.

Rosja i Stany Zjednoczone nie osiągnęły postępu w przeprowadzonych 31 stycznia w Pekinie rozmowach na temat sporu dotyczącego układu INF. Delegacji rosyjskiej przewodził wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, na czele amerykańskiej stała podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Andrea Thompson. Oboje po zakończeniu rozmów przyznali, że niczego one nie przyniosły – obie strony pozostały przy swoim zdaniu.

Układ INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (o zasięgu od 500 do 5500 km) podpisali Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow w 1987 roku. Układ przewiduje likwidację arsenałów tej broni, a także zabrania jej produkowania, przechowywania i stosowania. W 2014 r. Departament Stanu po raz pierwszy oficjalnie oświadczył, że Rosja naruszyła te zobowiązanie (choć nieoficjalnie mówiło się o tym już w 2009 r.). W grudniu 2017 Departament Stanu przedstawił konkretne zarzuty – oskarżył Moskwę o łamanie postanowień umowy w związku z rozmieszczaniem pocisków manewrujących 9M729. To tak naprawdę mająca większy zasięg wersja Iskander-K, pocisku manewrującego krótkiego zasięgu. Rosja odrzuca te zarzuty i sama oskarża USA, że łamią układ rozmieszczając komponent systemu obrony rakietowej (tarczy antyrakietowej, czyli BMD) – Mark 41 Vertical Launch System (VLS), który ma być zdolny do odpalania pocisków ofensywnych. Amerykanie odpowiadają, że VLS jest częścią systemu rozmieszczoną na okrętach, tymczasem układ INF mówi wyłącznie o systemach na lądzie.

W ubiegłym roku Amerykanie dali Rosji upływające 2 lutego ultimatum na powrót do przestrzegania traktatu. Wypowiedzenie traktatu przez USA stanie się skuteczne sześć miesięcy po formalnej notyfikacji takiego zamiaru. Zawieszenie zobowiązań przez USA umożliwi im natychmiastowe rozpoczęcie prac nad pociskami. Wycofując się z INF Stany Zjednoczone będą mogły opracować pocisk rakietowy o porównywalnym zasięgu, by przeciwdziałać rosyjskiemu zagrożeniu. Przywróci to element wzajemnego odstraszania w Europie. Władimir Putin już w październiku 2018 roku ostrzegł, że rozmieszczenie amerykańskich pocisków rakietowych średniego zasięgu w Europie zmusiłoby Rosję do obrania za cel tych krajów, w których znalazłyby się te pociski. Ostrzegł, że kraje europejskie narażają swoje terytorium na uderzenie odwetowe.

Wyjście USA z INF z pewnością spowoduje, że oficjalnie z układu wyjdzie też Rosja. Dla Zachodu to jednak żadna strata. Układ od dawna był już tylko fikcją, skoro przestrzegała go tylko jedna strona. Co więcej, porozumienie z punktu widzenia USA stało się nie tylko zbędne, ale wręcz krępujące swobodę manewru Ameryce, właśnie ze względu na to, że dotyczy tylko dwóch państw. Tymczasem czasy dwubiegunowego układu na świecie dawno minęły. Pojawili się nowi gracze. Harry Harris, były szef Dowództwa Pacyfiku, rekomendował już w kwietniu 2017 roku, by USA renegocjowały układ INF z Rosją z powodu ograniczenia jego możliwości do „przeciwdziałania pociskom manewrującym i lądowym Chin i innych krajów”. To właśnie zagrożenie ze strony Chin, które nie są objęte INF i rozwijają swój arsenał broni rakietowej średniego zasięgu, mogło być tak naprawdę głównym powodem obecnego stanowiska Waszyngtonu wobec INF. Rosja zaś dała tylko pretekst – choć to akurat jest też dobra wiadomość dla przyszłości bezpieczeństwa w Europie.

Warsaw Institute

Komentarze

matis892019.02.5 0:50
Oczywiste jest że blizej jest Chinom i Rosji do siebie. POlitycy lewakoateistów z UE zrobili prostytutkę do podbicia dla każdego. Dlatego lewakoateiśći z UE to dla Chin i Rosji islamizują UE aby ją osłabić, tak też im zależy na zamieszkach w UE. UE jest pierwszym łatwym celem dla Rosji i Chon działających razem przeciwko USA razem z lewackoateistycznymi zdrajcami Europy, politykami z UE.
Czarny2019.02.5 7:36
Hahahahahaha xD Oczywiste? Co za bzdury, podaj jakiekolwiek FAKTY na potwierdzenie twoich durnych tez
Olej2019.02.4 23:49
Przegrana Sowietów ? Dość dyskusyjna kwestia. Trudno ich uznać za przegranych gdy siedzą na arsenale atomowym zdolnym unicestwić świat. Sowiety trzeba uspokoić. A nic lepiej na nich nie działa uspokajająco jak duża ilość rakiet z głowicami atomowymi wycelowana we wszystko co się porusza. Oraz uzyskanie przewagi w szybkości ataku i zaskoczeniu. Przynajmniej o jeden krok Ameryka musi być pierwsza. To musi być taki rodzaj uprzytomnienia, że nikt z tej wymiany ciosów żywy nie wyjdzie. Jakiekolwiek poluźnienie presji i tworzenie złudzenia, że mogą wszcząć bez konsekwencji konflikt w Europie jest błędem Zachodu i USA. Nam pozostaje nie wiele czasu do osiągnięcia siły zdolnej ich powstrzymać, tak aby rachunek zysków i strat był dla nich ryzykowny i nie opłacalny. Polska musi mieć wywiad ofensywny, który dostarczy polskim naukowcom informacje potrzebne dla skonstruowania własnej bomby atomowej oraz rakiet zdolnych to przenosić na długie i krótkie dystanse.
Jan2019.02.5 8:03
W domu wszyscy zdrowi? Po wyczynach Macierewicza Polska już nigdy nie będzie miała wywiadu z prawdziwego zdarzenia. Kto będzie nastawiał swoją doopę za debilnych polityków? Przyjdzie następny nawiedzony i wszystko rozpiździ. Bombkę możesz sobie na choinkę powiesić, nie ta liga.
Nywikontent2019.02.4 23:14
Już się boję, bo oczywiście teraz pociski rosyjskie w Polskę nie celują prawda?
matis892019.02.5 0:52
Totalnej opozycji o to chodzi bo reprezentują interesy NIemiec i Rosji.
rzut oka na mapę2019.02.4 23:12
Ruskom tylko przywalić w Moskwę i St. Petersburg i po nich. Na Syberię się przeprowadzą a tam ich Chińczyki wykończą.
matis892019.02.5 0:42
Chińczycy są po stronie Rosji przeciwko USA. A od kiedy Obama przegrał w USA, to i UE, NIemcy i FRancja są po stronie Rosji.
Mirek2019.02.4 22:51
Kacap Putin to bandyta i jedynym środkiem przeciwko bandycie jest pała o której on będzie wiedział że w razie czego oberwie przez łeb .
Olej2019.02.4 22:30
Tak się z kacapem podpisuje układy. Po czym przychodzi w nocy rezat, twierdząc, że niczego nie podpisywał.
lolek krem\303\263wka2019.02.4 22:07
Jak coś pie prznie - Polskę rozdupco na wiór
Jan2019.02.4 21:32
Autor ma kłopoty z logiką. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby takie rakiety zainstalować np. na Kubie czy w Syrii o Królewcu nie wspominając. Bazę w Redzikowie można od razu spisać na straty.
lolek krem\\303\\263wka2019.02.4 22:09
NIe ma Królewca, tak samo jak nie ma Gleiwits, Myslowits, Breslau czy Stutthoff
astom2019.02.4 20:41
Czy fronda to może zmienić informatyka bo dodawanie opinii to chodzi jak na węgiel
Anonim tel. 645 5662019.02.4 21:29
Nie. Załóż sobie sam gazetę.
Czarny2019.02.5 6:58
Ta cała strona to porażka. Sześć reklam, rozjeżdżające się teksty, błędy językowe i logiczne, aż oczy krwawią.