Krakowski duchowny chciał pokazać w ten sposób ludziom, że istnieje inny świat. - Przed świętami dużo się pracuje i spędza mnóstwo czasu w supermarketach. Ludzie sądzą, że tak trzeba. A nawet jak się spowiadają to szybko, szybko. Potem wpadają na wigilię z prezentami i nie mają dla siebie czasu, nie są przygotowani wewnętrznie, nie przemyśleli swego życia. Powstał u nas taki model zachowania przedświątecznego i nie ma alternatywy. Ja postanowiłem przypomnieć, że są inne wartości.

 

Ksiądz Stryczek nie jest wrogiem zakupów. Chce tylko pokazać, że one nie muszą być jedynym modelem przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Jak mówi, jesteśmy społeczeństwem na dorobku i zaczynamy dopiero dostrzegać uroki gromadzenia dóbr materialnych. Ale krakowski duszpasterz dostrzega już pewne zmiany. - W środowiskach studentów oraz ludzi biznesu widzę, że wiele osób wyłamuje się z tej przedświątecznej sztampy. Przełom jest już blisko - mówi znany z niekonwencjonalnych metod ewangelizacyjnych ks. Stryczek.

Posłuchaj kazania ks. Jacka: Istnieje inny świat

JaLu/"Rz"

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »