Kotula odwoływał się od decyzji o grzywnie w wysokości 600 zł za zorganizowanie wystawy antyaborcyjnej w 2009 roku przy Kościele Farnym w Rzeszowie Sąd uznał, że jest on winnym wykroczenia "przeciwko obyczajności publicznej". Doniesienie w tej sprawie złożył poseł Tomasz Kamiński, szef podkarpackiego SLD.
Poseł poczuł się urażony i zniesmaczony wystawą. Twierdził, że miał również wiele sygnałów od urażonych wystawą mieszkańców Rzeszowa.
– Takie wystawy można organizować w zamkniętych salach, a nie w miejscu publicznym – uważa Kamiński. Na rozprawie poseł się nie stawił. Kotula nie przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia.
- Pokazaliśmy tę wystawę w wielu miastach, wszędzie była przyjmowana bardzo dobrze, walczymy o życie od momentu poczęcia, jesteśmy obrońcami życia. Żeby kampania była skuteczna, musi szokować. Taki był nasz cel. Mamy prawo, które daje nam Konstytucja, do wyrażania swoich poglądów. Nie ma w tym żadnego zgorszenia – mówi Kotula.
Kotula był już ukarany za zorganizowanie wystawy, grzywną 600 zł. – To był wyrok zaoczny, ja na nim nie byłem, odwołałem się i nie zapłacę tej grzywny, prędzej pójdę do więzienia – konstatuje Kotula.
Kolejna rozprawa 20 maja.
eMBe/Nowiny24.pl/PolskieRadioRzeszów
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

