Miejsce, w którym stoi krzyż stało się po 10 kwietnia symbolem tragedii. To tutaj gromadzili się ludzie, palono znicze i składano kwiaty. 21 lipca zapadła decyzja o przeniesieniu krzyża. Termin wyznaczono na 3 sierpnia.

Zwolennicy pozostawienia krzyża przygotowują się do jego obrony. Nie mają zamiaru używać do tego siły.

- Słyszeliśmy, że w nocy mają pojawić się barierki oddzielające nas od krzyża – mówi Jan Kossakowski, lekarz weterynarii, który pod pałac przychodzi „z potrzeby serca”. Wyraża ubolewanie, że krzyż stał się przyczyną podziału w społeczeństwie i Kościele.

- O godzinie 10 pod Pałacem powinni pojawić się ludzie. Spodziewamy się całkiem sporej grupy. Do obrony krzyża mają się włączyć m.in. górnicy – mówi pan Jan. Zapytany czy wierzy w to, że uda się nie dopuścić do przeniesienia krzyża odpowiada: „zrobimy co w naszej mocy”.

- Jeżeli zabiorą krzyż nie weźmiemy udziału w procesji. Planujemy w milczeniu pozostać na miejscu.

Uroczystości związane z przeniesieniem krzyża mają rozpocząć się modlitwą pod Pałacem Prezydenckim o godzinie 13.

ib

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »