„Żeby mówić o przebaczeniu, przede wszystkim strona, która dopuściła się zła, musi mieć świadomość tego, że zło popełniła” – podkreślał na antenie telewizji internetowej WTK ks. prof. Andrzej Kobyliński.
Ks. prof. Kobyliński komentował budzącą ogromne kontrowersje wielkopiątkową Drogę Krzyżową w Koloseum, gdzie krzyż niosły wspólnie rodzina ukraińska i rosyjska.
- „Ten gest był przedwczesny”
- stwierdził kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie.
Duchowny zaznaczył, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o przebaczeniu i pojednaniu.
- „W obecnej sytuacji Rosja nie zdaje sobie sprawy z krzywdy, którą czyni Ukrainie. Ten sposób przygotowania Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek w rzymskim Koloseum był bardzo raniący i bolesny dla cierpiącej Ukrainy”
- podkreślił filozof.
Właśnie świadomość popełnionego przez siebie zła, podkreślił gość WTK, jest warunkiem przebaczenia.
- „Potrzeba kilkudziesięciu lat, żeby naród rosyjski uznał swoje zbrodnie, żeby nastąpiła rewolucja moralna w narodzie rosyjskim, żeby Rosja uznała zło, przyznała się do winy i prosiła naród ukraiński o przebaczenie”
- wskazał.
Takie przebaczenie, w ocenie ks. Kobylińskiego, to kwestia kilku pokoleń.
kak/wtk.pl
