Mężczyzna, który w Sejmie agresywnie zachowywał się w czasie konferencji prasowej wicemarszałka RyszardaTerleckiego, złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Jak informuje RFM24.PL ,,Zawiadomienie złożył usunięty siłą z Sejmu Paweł Bednarz, który wdał się w szarpaninę z pracownikiem biura prasowego PiS. Zdecydował się na złożenie zawiadomienia, bo - jak twierdzi - to Ryszard Terlecki wydał polecenie, by siłą usunąć go z Sejmu, gdy podczas konferencji prasowej próbował mówić o dzieciach sprzedawanych za granicę.''

Sprawa jest o tyle kuriozalna, że w czasie transmisji z konferencji prasowej w Sejmie było widać, jak ów agresywny mężczyzna próbuje dostać się jak najbliżej wicemarszałka, co wyglądało na chęć fizycznego ataku. Mężczyzna zachowywał się na tyle konfrontacyjnie, że jeden z urzędników w Sejmie próbował powstrzymać go przed przedostaniem się bliżej w stronę wicemarszałka Terleckiego. Widząc, co się dzieje, ów mężczyzna ograniczył sie ostatecznie do podejścia nie bliżej, niż na dwa metry od wicemarszałka, a przy próbie wyprowadzenia go szarpał się, i w końcu przewrócił pracownika, który zareagował właściwie, próbując wyprowadzić agresywnego człowieka z miejsca awantury.

Wyglądało to na ewidentną prowokację i jak się okazuje - było nią, bo teraz pan Bednarz, który sprowokował całe wydarzenie, oskarża wicemarszałka. Mężczyzna, który złożył zawiadomienia sam powinien mieć postawione zarzuty napaści na osoby, które próbowały go powstrzymać przed agresywnym wtargnięciem na konferencję.

LDD, żródło: rmf24.pl/fronda