Konkurs Małej Miss Lata odbędzie się w gminie Kosakowo. Biorą w nim udział dzieci w wieku od 3 do 10 lat. Część mieszkańców gminy zrzeszona w Stowarzyszeniu Mieszkańców Gminy Kosakowo protestuje.
„Konkursy tego typu przekonują małe dzieci, że w życiu najważniejszy jest wygląd. Niestety, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Obciążenie psychiczne tego typu już na samym starcie jest szkodliwe, szczególnie, że w konkursie tego typu wygrywa tylko jedno dziecko, a pozostałe czują się gorzej. Nie rozumiem, dlaczego matki w ogóle zgadzają się na udział córek w takich konkursach” – mówi Henryk Palczewski, szef SMGK, w rozmowie z "Onetem".
„Takie konkursy są prowokacją dla pedofilów, którzy bez wysiłku mogą się napatrzeć na dzieci. To skrajne, ale jednak prawdziwe. Dlatego nasz cel to doprowadzić do zakazania konkursów tego typu dla dzieci do 16 roku życia tak, jak zrobiono to we Francji czy w Belgii” – dodaje Palczewski.
Organizatorzy konkursu bronią się przed zarzutami wskazując, że dzieci będą mogły też deklamować wiersze lub śpiewać piosenki. Nie chodzi więc ich zdaniem wyłącznie o wygląd.
Jego stowarzyszenie wysłało już pismo do Rzecznika Praw Dziecka, w którym argumentuje za szkodliwością konkursu Małej Miss. Palczewski zapowiada, że nie dojdzie do publicznego bojkotu.
Bardzo dobrze, że wreszcie ktoś zajął się kosakowskim konkursem. Nie ulega bowiem wątpliwości, że organizowanie konkursów "malej miss" to po prostu bezczelna seksualizacja dzieci. Małe dziewczynki od najwcześniejszych lat życia uczy się, że powinny epatować swoją urodą w celu pozyskiwania przychylności innych ludzi. A najgorsze, że dzieci te posyłają na podobne konkursy ich rodzice.
bjad/onet.pl
