- Ten sklep jest tuż obok katedry. Chodzą tędy starsi ludzie, a co gorsze klerycy i zakonnice, a tu takie świństwa na wystawie – mówi „Polsce The Times” radny i założyciel Straży Obywatelskiej, Krzysztof Lewandowski. - Jeśli ktoś chce odwiedzać taki punkt, to proszę bardzo, ale nie pozwolimy, by ta wystawa gorszyła innych - tłumaczy Lewandowski.

Na wystawie można zobaczyć m.in. zegar wskazujący „porę” na różne pozycje seksualne, silikonowe piersi i prezerwatywy. - Prowadzę legalną działalność, sprzedaję legalne towary. O co więc chodzi? - mówi właścicielka sklepu Elżbieta Daszkiewicz. - Poza tym żadnych treści pornograficznych tu nie prezentuję – dodaje. Jej zdaniem, wystawa nikogo nie gorszy, a starsi ludzie, klerycy i zakonnice oglądają ją z zaciekawieniem.

Straż Obywatelska dała właścicielce sex shopu kilka dni na usunięcie wystawy. Jeśli tego nie zrobi, pod jej sklepem zorganizowana zostanie pikieta. Może okazać się skuteczna, gdyż wcześniej działacze doprowadzili do zdjęcia z innego tego typu miejsca szyldu reklamowego i neonu.

sks

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »