- Wierzę, że dzisiejsze tragiczne wydarzenie zbliży nas, Polaków, do siebie i pozwoli patrzeć we wspólnym kierunku nie tylko przez dni żałoby - powiedział w sobotę wieczorem metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz, w czasie Mszy świętej w Warszawskiej Archikatedrze św. Jana.

Msza rozpoczęła się od hymnu narodowego, aktor Jerzy Zelnik odczytał listę ofiar. Tysiące osób wypełniły ulice przy warszawskiej archikatedrze św. Jana. Msza, w której asystowała kompania honorowa Wojska Polskiego, była transmitowana na telebimie na Placu Zamkowym.

– Ta śmierć może dać zwycięską nadzieję, tak jak ta sprzed 70 lat. Śmierć oficerów w Katyniu przyczyniła się do tego, że mamy wolną ojczyznę. Śmierć tych, którzy pojechali im oddać cześć w miejscu kaźni, może zjednoczyć serca Polaków – podkreślał prymas Polski abp Henryk Muszyński. Prymas wracał z Pragi z ingresu nowego metropolity stolicy Czech. W drodze powrotnej zatrzymał  się we Wrocławiu i modlił się z ludźmi w kościele garnizonowym św. Elżbiety.

Dla mieszkańców Sopotu miejsce spotkania było oczywiste. - Od soboty rana ludzie gromadzili się przed domem , w którym mieszkała prezydencka para. Mieszkańcy miasta nie potrafili ukrywać uczuć, składali kwiaty i palili znicze – opowiada portalowi Fronda.pl Michał Stróżyk. Przyszli też pochodzący z tych terenów politycy PiS, Helena Foltyn-Kubicka i Jacek Kurski.

W sobotę, w południe żałobnymi tonami odezwał się dzwon Zygmunta, a po południu w wawelskiej katedrze Eucharystię sprawował kard. Stanisław Dziwisz. – Zgromadzeni na Wzgórzu Wawelskim łączymy się ze wszystkimi, którzy opłakują swoich bliskich. Jest to nowa bolesna karta miejsca kaźni naszych rodaków. Wierzymy, że ich ofiara nie będzie daremna, ale że Bóg wyprowadzi z niej dobro dla naszej ojczyzny – powiedział w kazaniu metropolita krakowski.

Licheń na te tragiczne wydarzenia zareagował największym dzwonem z miejscowego sanktuarium,  Bogurodzicą. Odprawiane tam co jakiś czas Msze przyciągały takie rzesze ludzi, że na zewnątrz trzeba było zamontować telebimy.

W Katowicach, ulicami miasta przeszedł żałobny marsz milczenia, później była Msza św. w katedrze. - „Prośmy Chrystusa, który w sposób tak niezwykły rozwiał wątpliwości Tomasza, by i nam pomógł odczytać te wydarzenia, te znaki czasu” – apelował na koniec Eucharystii abp Damian Zimoń.

Podobnie w Łodzi. Mieszkańcy na ul. Piotrkowską zwoływali się esemesami. Dla Gdańszczan z kolei, miejscem spotkania i składania zniczy był pomnik Poległych Stoczniowców.

- Niech w tej śmierci przejrzy się to co w nich małe i miałkie. Niech ta śmierć poruszy sumienia tych, co demonstrowali jakże często ostentacyjną niechęć, której doświadczało tak wielu z tych, którzy dziś zginęli. Nade wszystko Pan Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - mówił w kazaniu w oliwskiej katedrze abp Leszek Sławoj Głódź.

Z powodu żałoby narodowej odwołano ligowe zawody sportowe. W Łodzi, w weekend miały się odbyć decydujące rozgrywki siatkarskie (Final Four) o tytuł najlepszej klubowej drużyny w Europie, z udziałem mistrza Polski – Skry Bełchatów. Przed decyzją o odwołaniu zawodów działacze odpowiedzialni za rozgrywki sondowali, czy Skra zagra bez zwyczajowej  oprawy meczu. Polscy siatkarze odpowiedzieli, że w obliczu narodowej tragedii w weekend nie będą grać wcale.

Na żałobę narodową zareagowali kupcy. W niedzielę nieczynne będą punkty sprzedaży sieci Tesco, Real, Auchan, Carrefour, Biedronka, Lidl, Kaufland i Żabka. - Nie mogliśmy zachować się inaczej – ucina dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, Andrzej Maria Faliński. Do poniedziałku zamknięte będą też wszystkie kina wchodzące w skład sieci Cinema City.

mm/Rp.pl/Onet.pl/Dziennik.pl/TVP Info

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »