Władze Warszawy przekazały ponad 3 miliony złotych na stypendia im. Jana Pawła II. Wnioski o ich wypłacenie przyjmuje do końca lipca Centrum Myśli Jana Pawła II. O dofinansowanie mogą się starać uczniowie, którzy "mimo trudnych warunków materialnych, rodzinnych lub zdrowotnych osiągają dobre wyniki w nauce".
Aby ubiegać się o stypendium, kandydaci muszą przedstawić dokumenty poświadczające osiągnięcia w nauce i status materialny oraz warunki zdrowotne. Jak głosi strona internetowa Centrum, wśród czynników branych pod uwagę przy przyznawaniu stypendium znalazło się również zaangażowanie w projekty związane z osobą lub dziełami Jana Pawła II. Kierownik działu stypendialnego Centrum Łukasz Ofiara tłumaczy, że zapis jest związany z promocją myśli i nauczania patrona stypendium. Zaznaczył przy tym, że komisja stypendialna kieruje się pełnymi kryteriami, które są zawarte w uchwale i regulaminie stypendialnym.
Punkt dotyczący udziału w projektach związanych z Janem Pawłem II wywołał jednak sprzeciw radnych z Lewicy. Zasiadająca w komisji stypendialnej radna Paulina Piechna-Więckiewicz ocenia, że taka informacja nie powinna była znaleźć się na stronach internetowych Centrum, bo takiego kryterium nie ma w uchwale rady miasta. Piechna-Więckiewicz podkreśla, że to komisja zawsze ma ostateczny głos w kwestii przyznania stypendium i ma stały dostęp do wszystkich, także odrzuconych w procesie rekrutacji wniosków.
Zastrzeżeń radnej Lewicy nie podziela radna Mariola Rabczon (PO), także zasiadająca w komisji. - Jeśli ktoś dodatkowo się angażuje, powinno być to brane pod uwagę i mieć wpływ na ocenę wniosku. Takiej osobie można to przypisać tylko na plus - mówi.
Zdaniem wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego Krzysztofa Śmiszka, wzmianka o możliwości przesłania dokumentów świadczących o zaangażowaniu kandydatów w działania związane z Janem Pawłem II to jednak pośrednia dyskryminacja. Zaznaczył, że bez znaczenia jest to, że to dobrowolny wymóg. - Za te dodatkowe działania można dostać bardzo dużo punktów i to jest pośrednia dyskryminacja, gdyż dostęp do takich aktywności z oczywistych powodów mają jedynie katolicy - powiedział.
- Nie byłoby problemu, gdyby takie stypendia były przyznawane przez prywatną organizację lub Kościół. Biorąc jednak pod uwagę, że środki w całości lub w dużej części pochodzą ze źródeł publicznych, żadne tego typu wzmianki nie mogą się pojawiać - ocenił. Jego zdaniem miasto winno dokładniej przyjrzeć się praktykom Centrum i zbadać, czy nie dochodzi tam do dyskryminacji na tle wyznania lub religii.
Stypendysta zgodnie z uchwałą ma obowiązek dbać swoim zachowaniem o godne reprezentowanie imienia Jana Pawła II i Warszawy oraz brać udział w warsztatach i zjazdach przewidzianych planem stypendium.
żar/Salon24.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

