- Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wdrożyła dzisiaj postępowanie sprawdzające w kierunku podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 255 paragraf 1 kodeksu karnego, czyli publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa - informuje Monika Lewandowska, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.


Prokuratura podjęła działania w związku z niepokojącymi treściami, jakie pojawiły się m.in. na stronach internetowych Federacji Anarchistycznej. Oprócz apelu o zablokowanie planowanego przez środowiska patriotyczne i konserwatywne na 11 listopada Marszu Niepodległości zamieszczono tam instruktaż, w jaki sposób podczas demonstracji rozbić kordon policyjny, m.in. poprzez użycie kamieni i koktajli Mołotowa.


- Cieszę się, że prokuratura czyni swoją powinność. Mam nadzieję, że policja pracująca na jej zlecenie lub Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdążą odpowiednio wcześniej zareagować i przeprowadzić rozmowy ostrzegawcze z organizatorami tych lewackich blokad - komentuje Stanisław Pięta, poseł PiS, który z pięćdziesięcioosobową grupą przybędzie na Marsz Niepodległości. 


Młodszy inspektor Maciej Karczyński, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji, zapewnia, że funkcjonariusze w każdym przypadku zabezpieczenia zgromadzeń, manifestacji czy innych imprez biorą pod uwagę charakter danego zgromadzenia, liczbę uczestników, nastroje oraz zagrożenia, jakie mogą być z tym związane. 


Do zablokowania Marszu Niepodległości nawoływały poza anarchistami różne organizacje aktywistów homoseksualnych, lewackich i feministycznych.

 

eMBe/ND