Informację przekazaną przez portal TVN 24 potwierdził rzecznik Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. - Do Prokuratury Rejonowej Białystok Południe wpłynęło zawiadomienie od racjonalistów o niedopełnieniu obowiązków przez prokuraturę w Sokółce, prokuratura w Białymstoku ma 30 dni na jego rozpatrzenie – przyznaje rzecznik Marek Winnicki.

Stowarzyszenie Racjonalistów zgłosiło do prokuratury podejrzenia m.in. "znieważenia zwłok ludzkich i zabójstwa nieustalonej osoby". Po zbadaniu sprawy, prokurator Anatol Pawluczuk poinformował, że prokuratura w Sokółce uznała, iż nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa. - Brak dostatecznie uzasadniających podejrzeń popełnienia przestępstwa – czytamy w komunikacie Prokuratury Rejonowej. - Skoro nie ma dowodów wskazujących, że zostało popełnione przestępstwo, to bezcelowym jest drążenie tematu dalej - stwierdził prokurator.

Przed kilkoma miesiącami ksiądz w Sokółce upuścił podczas mszy konsekrowany komunikant. Po kilku dniach na Hostii pojawiła się czerwona plamka. Według lekarzy, to "fragment tkanki mięśnia sercowego". Ks. Andrzej Dębski, rzecznik kurii białostockiej poinformował, że dwaj lekarze, działając niezależnie od siebie, orzekli, iż w substancji są fragmenty włókien mięśnia sercowego.

Dwa tygodnie temu komisja kościelna orzekła, że nie było ingerencji osób trzecich w sprawie "zjawisk eucharystycznych" w kościele w Sokółce. Takie orzeczenie otworzyło drogę do przekazania sprawy Stolicy Apostolskiej. Akta zostały przekazane Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie, stamtąd trafią do Watykanu.

 

mm

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »