Treść oskarżenia dziennikarza brzmi: "Grzegorz B. jest oskarżony o to, że w dniu 18 września 2012 r. w Warszawie na terenie Cmentarza Powązkowskiego zastosował przemoc w postaci uderzenia ręką w lewe przedramię funkcjonariusza policji, w celu zmuszenia go do zaniechania prawnej czynności służbowej. Odpowie także, że za wdarcie się na teren cmentarza i wbrew żądaniom opuszczenia tego miejsca przez funkcjonariusza policji, terenu tego nie opuścił" – powiedział prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik stołecznej prokuratury okręgowej, informuje TVP Info.

Chodzi o sytuację z 18 września 2012 r. Tuż przed godz. 7 rano na cmentarzu Stare Powązki w Warszawie przeprowadzano ekshumację jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej. Przed wejściem na cmentarz zgromadziła się wówczas grupa kilkudziesięciu osób z transparentami głoszącymi m.in. „Smoleńsk - nie pozwolimy zakłamać prawdy”. Pojawili się też posłowie PiS, m.in. Antoni Macierewicz i Anna Fotyga. Gdy policja i żandarmeria zamknęły teren cmentarza, na teren nekropolii przeskoczyli Ewa Stankiewicz oraz Grzegorz B. Ten ostatni miał, według funkcjonariuszy, uderzyć jednego z policjantów. Został wówczas zatrzymany i przesłuchany przez policję w charakterze świadka, ale odmówił składania zeznań. Za wywieranie wpływu na funkcjonariuszy państwowych grozi mu do trzech lat więzienia.

sm/TVP Info