Prokuratura przyznaje, że rzeczywiście możliwe było powtórzenie sekcji zwłok Lecha Kaczyńskiego. Zaznacza jednak, że nie było takiej potrzeby, ponieważ biorący udział w autopsji prezydenta prokurator Krzysztof Parulski nie miał zastrzeżeń wobec sekcji wykonanej przez Rosjan.

- Gdybyśmy mieli jakiekolwiek wątpliwości co do jakości czy rzetelności tej sekcji, to wówczas prokurator nakazałby, żeby zwłoki prezydenta przewieźć do prosektorium i przeprowadzić ponowną sekcję tym razem przez polskich lekarzy – podkreśla płk Jerzy Artymiak z wojskowej prokuratury.

Zdaniem adwokata Piotra Pszczółkowskiego polska strona powinna sama zbadać ciało prezydenta Kaczyńskiego. - Trudno mieć pretensje do Rosjan, że robią coś według własnej procedury, ale należało nie oglądać się na Rosjan i przeprowadzić swoje własne czynności – ocenia.

Mecenas uważa, że Polska powinna przeprowadzić własne sekcje zwłok wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. - Było bardzo dużo czasu, bo zwłoki leżały na Torwarze, i można było w tym czasie wpuścić ekipy polskich biegłych, którzy mieli zabezpieczony w Polsce materiał genetyczny, i te badania zdublować – mówi.

Według Pszczółkowskiego, zaniedbania w tej sprawie mogą skutkować lawiną wniosków o ekshumacje i przeprowadzenie ponownych badań. - Niestety, te zaniedbania - bo one są ewidentne - spowodują, że pewnie będzie lawina wniosków ekshumacyjnych; co się okaże potem - daj Boże, żeby sensacji było jak najmniej - powiedział. - Strona polska w tym postępowaniu bardzo ufa stronie rosyjskiej i wychodzi na niepoważną – dodaje.

Strona polska zamiast przeprowadzić własne sekcje zwróciła się do Rosji o przekazanie nam dokumentacji z autopsji przeprowadzonych w Rosji. Jednak do tej pory Moskwa ich nie przekazała. Jak zaznacza prokurator Artymiak, cała dokumentacja dotycząca sekcji została sporządzona przez wydaniem Polsce ciał ofiar katastrofy. - W sytuacji zgonu z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, również po stronie rosyjskiej istnieje obowiązek przeprowadzenia sekcji zwłok, czyli zasadniczo bez protokołu sekcji nie wydano by nam zwłok żadnej z ofiar - podkreśla prokurator.

żar/Naszdziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »