– Nieprawidłowości zostały dostrzeżone w dokumentacji ok. 90 proc. ofiar katastrofy. Prokurator nie może przejść nad tym faktem do porządku dziennego – mówił na konferencji prasowej Marek Pasionek, zastępca prokuratora generalnego. Prokuratura komentowała doniesienia medialne dotyczące potrzeby przeprowadzenia ekshumacji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
W ubiegłym tygodniu media dotarły do informacji, że prokuratorzy, którzy prowadzą śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej planują ekshumację prawie wszystkich ofiar, ponieważ zdaniem prokuratury podczas sekcji zwłok doszło do nieprawidłowości.
Szczególne kontrowersje wzbudziła informacja, że ekshumacje odbędą się niezależnie od decyzji rodzin ofiar w tej sprawie. – Decyzja w tej sprawie odbędzie się na dalszym etapie śledztwa – tłumaczył dzisiaj zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek, który podkreślił że jeśli będzie konieczność wydobycia ciał z grobów, będzie on namawiał rodziny do wydania zgody na badania.
Prok. Pasionek podkreślił też, że "ubolewa" nad tym, że w przekazie medialnych pojawiła się informacja o tym, że ekshumacje odbędą się, a decyzja w tej sprawie już zapadła.
– W żadnej mierze, nie mówiłem, że ekshumacje to już kwestia przesądzona (...) jest to bolesna fundamentalna czynność procesowa, która musi zostać rozważona jeśli chodzi o potrzebę ich przeprowadzenia na dalszym etapie śledztwa (...) aczkolwiek będziemy chcieli to skonsultować z biegłymi medycyny sądowej, których poszukiwania co do kwestii personalnych trwają, oraz po rozmowach z najbliższymi ofiar – dodał prokurator. Jak tłumaczył, obecnie trwają też przygotowania do spotkań z rodzinami, aktualizacja baz kontaktów oraz pełnomocników ofiar.
Za: Republika
