Prokurator generalny powiedział w „Kropce nad i” w tvn24, że strona rosyjska do tej pory zrealizowała tylko część jednego z pięciu wniosków skierowanych do Moskwy. Do tej pory nie ma m.in. protokołów z sekcji zwłok – jedyny, jaki trafił do Polski, to protokół sekcji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Rosjanie nie przekazali nam również broni oficerów BOR, którzy zginęli w katastrofie oraz telefonu satelitarnego prezydenta. Polscy prokuratorzy nie zrobili oględzin wieży kontroli lotów w Smoleńsku, ponieważ musi się na to zgodzić strona rosyjska, a na razie nie ma w tej sprawie żadnych ustaleń. - Będziemy chcieli w Polsce przesłuchać kontrolerów, którzy byli na miejscu podczas katastrofy, ale oni muszą wyrazić zgodę na przyjazd od Polski – stwierdził Andrzej Seremet.
Seremet powiedział Monice Olejnik, że strona polska będzie się domagała, by załogę samolotu Ił-76, który lądował na lotnisku pod Smoleńskiem przed katastrofą, przesłuchać w obecności polskich wysłanników. Polacy chcą przesłuchać również autora filmu, na którym słychać odgłosy wystrzałów.
- W toku polskiego dochodzenia śledczy powtórzą praktycznie wszystkie czynności, które wcześniej wykonali rosyjscy prokuratorzy - stwierdził prokurator generalny. Zapowiedział też, że polska prokuratura będzie wysyłała do Rosji kolejne wnioski. Tymczasem wczoraj wicepremier Rosji Siergiej Iwanow oświadczył, że strona rosyjska przekazała polskiej prokuraturze „wszystko, co miała do przekazania”. - Czekamy na zapowiedziane materiały, które są w drodze. Do tej pory nie dostaliśmy kluczowych dokumentów - powiedział prokurator generalny w tvn24. - Kiedy je otrzymamy? Nie wiadomo, bo zależy to od strony rosyjskiej.
Ł.A/Tvn24/Niezalezna.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

