Wandale zniszczyli przede wszystkim rzeźby i obrazy „Divina Pastora”, przedstawiające Matkę Bożą trzymającą w jednej ręce dzieciątko Jezus, a w drugiej owieczkę. Matka Boża pod tą postacią jest szczególnie czczona w Ameryce Łacińskiej. Tydzień temu w zachodnim stanie Lara zdewastowano statuetkę dzieciątka Jezus i owieczkę. Wiele wizerunków Matki Bożej spryskano czerwoną farbą. "To są naprawdę straszne profanacje, które obrażają uczucia katolickiego narodu Wenezueli" – mówił prałat ks. Jesus Gonzalez de Zarate.
Oprócz kilkudziesięciu takich profanacji, których dokonano w ciągu ostatnich kilku tygodni, zniszczono wiele posągów świętego Jose Gregorio Hernandeza, oraz rzeźbę „Dziewicy z Coromoto". Mieszkańcy Wenezueli nie sądzą, aby kiedykolwiek odnaleziono sprawców i wymierzono im karę, gdyż o te akty podejrzewają bojówki lewicowe związane z prezydentem Chavezem.
Chociaż prezydent Hugo Chavez często podkreśla swój katolicyzm i używa języka religijnego w przemówieniach, od czasu przejęcia władzy ciągle walczy z hierarchię kościelną. Nigdy nie wybaczył katolickim duchownym poparcia zamachu stanu w 2002 r., który na krótko odsunął go od władzy.

