Całe zdarzenie potwierdził proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Białopolu, który nie chciał jednak komentować sprawy, ale po naszym telefonie złożył zawiadomienie o przestępstwie na policję. - Potwierdzamy, że takie zgłoszenie wpłynęło na posterunek policji w Żmudzi 3 kwietnia. Złożyła je osoba do tego uprawniona - poinformowała Ewa Czyż, rzecznik chełmskich policjantów.

W czwartek sprawa trafiła do chełmskiej prokuratury. Wczoraj 17- i 19-latek usłyszeli zarzuty. - Prowadzimy czynności wyjaśniające przebieg zdarzenia - mówiła wczoraj Marzenna Kucińska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Śledczy przedstawili zarzut obrazy uczuć religijnych 17-letniemu Michałowi. Z kolei jego 19-letniemu bratu Jarosławowi - kradzieży z włamaniem do puszki, którą młody mężczyzna miał wyrwać i uszkodzić, by wydobyć z niej pieniądze.

Do zdarzenia doszło w nocy z 30 na 31 marca. Rodzice podejrzanych twierdzą, że bracia od około 3 lat byli członkami Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy temu zaprzeczają. Twierdzą, że podejrzani nie byli oficjalnie zarejestrowani w OSP, tylko pomagali strażakom. Bracia z Teresina i 16-letni Sebastian z Białopola mieli przed całym zajściem pić piwo - czytamy w Kurierze Lubelskim - Ksiądz o całej kradzieży i profanacji hostii dowiedział się na rezurekcji. Kazał wyjść na środek kościoła wszystkim strażakom i zmieszał ich z błotem - opowiadała jedna z mieszkanek Białopola.

Zdaniem śledczych, sprawa jest bardzo skomplikowana, bo sprawcy oskarżają siebie wzajemnie. Wstępnie ustalono, że 16- i 19-latek mieli ukraść pieniądze z puszek, 17-latek zaś miał wyjąć z monstrancji hostię, ugryźć ją i ponownie włożyć do naczynia liturgicznego. Ponadto jeden z chłopców miał obsikać grób Jezusa.  19-latek nie przyznał się do winy, jego brat z kolei przyznał, że ugryzł opłatek. Rodzice obu chłopców nie usprawiedliwiają synów. Twierdzą, że 17-letni Michał ugryzł hostię z ciekawości. Przekonują, że nie miał świadomości, iż obrazi tym czyjeś uczucia religijne - czytamy w Kurierze Lubelskim.

Biskup zamojsko-lubaczowski Marian Rojek w specjalnej "prośbie do wszystkich proboszczów" poprosił w nim o modlitwę za parafię pw. Matki Bożej Częstochowskiej:

"Niniejszym polecam w najbliższą niedzielę, tzn. Niedzielę Miłosierdzia Bożego (07 kwietnia br.), w każdej parafii po sumie dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu, odmówić w ramach aktu ekspiacyjnego modlitwy przebłagalno-wynagradzające za dokonane zło wraz z prośbą o łaskę miłosierdzia dla sprawców tych czynów Koronkę do Bożego Miłosierdzia i przez krótką chwilę adorować Pana Jezusa przywołując wybrane myśli z „Dzienniczka” św. siostry Faustyny Kowalskiej. Po zakończeniu tego nabożeństwa pobłogosławić lud.

Proszę pouczyć wiernych o wyjątkowym charakterze tej ekspiacyjnej adoracji, zaś Księdza Proboszcza z Białopola i całą tamtejszą parafię boleśnie doświadczoną tym wydarzeniem, polecam Bożej opiece i z serca błogosławię oraz proszę dla nich o modlitwę" - napisał biskup. 

Za obrazę uczuć religijnych grozi nawet do dwóch lat więzienia, za kradzież z włamaniem nawet 10 lat.

JW/kurierlubelski.pl/diecezja.zamojskolubaczowska.pl