Trzeba fizycznie zniszczyć ośrodek, który generuje to zagrożenia czyli tak zwane Państwo Islamskie i nie da się tego zrobić rzucając bomby i latając nad terenie tylko trzeba wysłać duży siły zbrojne dużo wojska lądowe. Rzecz polega na tym, że nie ma w Europie żadnego przywództwa politycznego, które gotowe byłoby podjąć się takiej akcji – powiedział w Poranku Wnet prof. Romuald Szeremietiew, były Minister Obrony Narodowej obecnie wykładający na Akademii Obrony Narodowej.

 

Po zamachach w Brukseli, pod znakiem zapytanie stanęło bezpieczeństwo organizowanych w Polsce Światowych Dni Młodzieży oraz szczytu NATO. Z profesorem Romualdem Szeremietiewem rozmawialiśmy jak w czasach wojny z islamskim terroryzmem zachować bezpieczeństwo:

Społeczeństwo musi być przygotowane do tego, że każdy z nas potrafi w razie potrzeby ochronić i obronić własny dom. Taka zdolność w narodzie sprawia, że zagrożenia, także te militarne, będą miały niewielkie szanse powodzenia i to zasadzie tyle co trzeba zrobić.

(…)

Rosja postanowiła, wykorzystać międzynarodowy terroryzm dla realizacji własnych koncepcji politycznych, którą jest odbudowa swojej pozycji jako supermocarstwa W Syrii, Rosja pokazała zachodowi, że mogą być partnerem i mogą współdziałać zwalczaniu terroryzmu. Twierdzę, że współczesna Rosja postępuj według modelu który wystąpił Stalin czasie II Wojny Światowej, wiedząc że zachód potrzebuje Moskwy jako pomocy w walce z III Rzeszą, podobnie jest teraz wykorzystywane Państwo Islamskie i obawiam się, że ofiarą tej sytuacji będzie Polska – podkreślił Romuald Szeremietiew.

Całej rozmowy posłuchają Państwo na antenie Radia WNET

wbw