– Książę stał się członkiem wspólnoty, która przynajmniej teoretycznie przyjmowała pewien system wartości, jaki do dnia dzisiejszego jest nam dosyć bliski – powiedział w programie „Cztery strony” prof. Henryk Samsonowicz, historyk UW, oceniając wagę chrztu Polski w 966 roku.

 

W 1050 rocznicę Chrztu Polski gościem programu „Cztery strony” był historyk UW prof. Henryk Samsonowicz, który podkreślił wagę tego wydarzenia. – Chrzest na pewno był to niesłychanie ważny dla księcia, który mógł się porozumiewać ze swoimi partnerami – powiedział.

Jego zdaniem dzięki temu książę stał się członkiem wspólnoty, która przynajmniej teoretycznie przyjmowała pewien system wartości, jaki do dnia dzisiejszego jest nam bliski i bardzo potrzebny. 

Chrzest był dopiero wstępem do wprowadzenia wierzeń i obyczajów, które na początku nie były masowe. Prof. Samsonowicz mówił, że w tamtym czasie na pewno kazano przestrzegać postu, pojawiły się także pierwsze zobowiązania finansowe wobec Kościoła. 

Potrzeby nowej hierarchii kościelnej były niewielkie. – W momencie chrztu mieliśmy jednego biskupa Jordana i jedną siedzibę diecezjalną w Poznaniu – zauważył prof. Samsonowicz.

bjad/tvp info