Prof. Wojciech Polak (historyk, Uniwersytet Mikołaja Kopernika): Unia Europejska generalnie unika jakichkolwiek zadrażnień z Rosją. Podejrzewam, że sprawa sprowadzenia wraku tupolewa jest dla państw UE zupełnie drugorzędna i nikogo nie interesuje. Dlatego nie sądzę, aby zostały podjęte jakiekolwiek działania.
Poszczególne państwa Unii Europejskiej mogą zaryzykować jakieś ostrzejsze starcie z Rosją, tylko wówczas, gdy mają w tym jakieś interesy albo Rosja nadepnie im na odcisk, tak jak w przypadku Aleksandra Litwinienki, którego Rosjanie zamordowali na terenie Wielkiej Brytanii.
W pozostałych kwestiach wszyscy kierują się zdrowym rozsądkiem i wyrachowaniem w myśl zasady: „Nie drażnić niedźwiedzia”. Wszyscy chcą pilnować swoich interesów, a tych interesów jest bardzo wiele, aż za wiele...
Wiara w to, że Unia Europejska w tej sprawie, która jest dla niej kwestią drugorzędną, podejmie jakieś interwencje jest moim zdaniem zupełnie pozbawiona podstaw. To kompletnie niepoważne i świadczy o tym, że minister Sikorski nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w kwestiach dyplomacji.
Not. Aleksander Majewski
