Tomasz Wandas, Fronda.pl: Czy Donald Trump przyczyni się do wzmocnienia bezpieczeństwa światowego, w USA, w Europie? Czy my, z naszej perspektywy mamy się czego obawiać?
Prof. Piotr Wawrzyk, politolog: W moim przekonaniu akcent będzie polegał na tym, że dojdzie do racjonalnego ułożenia stosunków Ameryka – Rosja. Na pewno nie dojdzie do czegoś takiego jak reset Obamy. Natomiast, niezależnie od tego, czy dogadają się w innych sprawach, czy nie, jeśli Putin naruszy jakąś umowę z Trumpem to na pewno reakcja Trumpa będzie znacznie bardziej stanowcza niż Obamy.
Czego zatem mogłoby dotyczyć porozumienie Trumpa z Putinem?
Porozumienie z Putinem może dotyczyć na przykład większej współpracy w Syrii. Najprawdopodobniej będziemy też świadkami chęci ułożenia sobie relacji w takich sprawach jak Ukraina - pytanie tylko w jaki sposób.
Czyli wbrew schematom?
Będzie to bardziej odpowiadało trzem filarom polityki amerykańskiej w zakresie bezpieczeństwa ,którą od zawsze prowadzili, szczególnie Republikanie.
Co zatem będzie priorytetem?
Przede wszystkim bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych i obywateli, po drugie bezpieczeństwo realizowane przez NATO, po trzecie współpraca z sojusznikami.
Kto jest głównie sojusznikiem USA?
Tutaj myślę, że nastąpią lekkie zmiany. Teraz akcent padnie bardziej na Polskę i Wielką Brytanię, mniej na Francję i Niemcy.
Czyli nie mamy czego się obawiać?
My, z tego punku widzenia, nie powinniśmy się obawiać zagrożenia bezpieczeństwa, to prawda. Tu nawet nie chodzi o to co mówi Trump, tylko o to jakie jest jego zaplecze.
A jakie jest?
Bardziej antyrosyjskie, może z jednym wyjątkiem. Trump będzie w znacznej mierze musiał zaufać swoim współpracownikom a ci, jak wiemy, nawet zapowiadali, że Putin wraz z Asadem powinni stanąć przed sądem międzynarodowym. Takie komentarze nigdy nie docierały do nas z obozu Clinton czy Obamy. Teraz te osoby, mające takie pomysł i wygłaszające je publicznie będą przecież o tej polityce decydowały.
Na czym miałaby polegać większa współpraca Trumpa właśnie z Polską?
Francja czy Niemcy reprezentują inny rodzaj przywiązania do polityki. Są oni tak ukierunkowani jak Amerykanie przed wyborem Trumpa a Polacy przed wyborem PiS. Polityka Niemiec i Francji jest bardziej ugodowa, omijająca radykalne rozwiązania. Myślę, że może dojść do radykalnych działań w przypadku USA.
To znaczy?
Gdyby Trump zawał jakąś umowę z Putinem w sprawie Ukrainy a aneksja Krymu stanowiłaby złamanie tej umowy to na pewno reakcja Trumpa byłaby zdecydowanie bardziej ostra niż na przykład ta w przypadku Obamy czy Niemiec. Nie będzie takiej polityki, w której rządzący będą stawiać wyłącznie na rozmowy, do skutku.
Czy poprzez zacieśnicie więzów pomiędzy nami na USA, możemy w jakiś sposób jeszcze bardziej narazić się Putinowi czy wręcz przeciwnie w końcu zacznie nas traktować on poważnie?
Putin teraz teoretycznie się cieszy, ale doskonale wie, że dogadanie się z Trumpem i zerwanie tej umowy spotka się z ostrą reakcją. W związku z tym, jeśli będzie jakiekolwiek porozumienie pomiędzy tymi partnerami, na przykład dotyczące Polski, to Putin nie będzie miał wyjścia jak tylko dotrzymać umowy. Już nie będzie tak jak w przypadku porozumień mińskich.
Minister Macierewicz potwierdza, że Trump pomoże odzyskać nam wrak tupolewa. Czy wreszcie go odzyskamy?
Jeżeli Trump to obiecał, a Putin nie będzie chciał psuć teoretycznie dobrych relacji z USA to tak. Jak Trump postawi sprawę zwrotu wraku w sposób zdecydowany to myślę, że Putin będzie skłonny wykonać taki gest, traktując to jako manifestację chęci współpracy z nową administracją amerykańską, nastawiając się na nowe relacje czy to z Ameryką czy z Polską.
Bardzo dziękuję za rozmowę
