Duch Polaków jest dobry i coraz bardziej się odradza. Duch postpolaków i postpeerelowców jest nihilistyczny, moczarowsko-knajacki - mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl prof. Marek Jan Chodakiewicz, historyk, publicysta, wykładowca w waszyngtońskim Instytucie Polityki Międzynarodowej.

Według prof. Chodakiewicza nie ma żadnych powodów, by świętować 25-lecie polskiej wolności. To całkowity fałsz, bo, jak twierdzi, przed ćwierćwieczem nie doszło do demokratycznych wyborów. „W tym momencie, w 1989 r. demokracja jawiła się tutaj niemalże jako świętość, jako wynalazek, który załatwi wszelkie problemy. To łgarstwo z 4 czerwca 1989 roku zdemobilizowało ludzi. Nie dość więc, że było to fałszerstwo i dezinformacja, to jeszcze trucizna” – mówił portalowi pch24.pl prof. Chodakiewicz.

Jego zdaniem pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego oznacza, że PRL wciąż trwa. „Mamy transformację, a nie niepodległość”. Z kolei afera taśmowa ukazuje, że w Polsce rządzi „postsowiecka żulia, urki”. Zdaniem uczonego „oligarchowe w Rosji, na Ukrainie… posługują się dokładnie takim samym knajackim językiem. Jednocześnie są nihilistami, cynikami, ludźmi w pewnym sensie zagubionymi”. Polskie władze to w jego opinii po prostu „republika koleżków”.

Prof. Chodakiewicz uważa też, że w polskiej polityce może być aktywny zagraniczny wywiad. Tajne organizacje wywiadowcze infiltrują Polskę, „starają się infiltrować wszystko, co można”. Robią to, bo chodzi im o władzę.

Historyk przywołuje zarazem opinię innego badacza dziejów, Johna Keegana. Według niego wywiad nie jest w stanie zaszkodzić państwu, jeżeli jest w nim silny duch, prężna gospodarka i zwarta armia. Niestety, w Polsce nie jest z tym najlepiej. Chociaż „duch Polaków jest dobry i coraz bardziej się odradza”, to „duch postpolaków i postpeerelowców jest nihilistyczny, moczarowsko-knajacki”.

Zarazem ów drugi typ ducha tryumfuje dziś w Europie Zachodniej. Tymczasem inaczej jest w USA, gdzie sukcesy kraju idą w parze z wiarą w Boga. Według prof. Chodakiewicza także w Polsce duch jest znacznie lepszy niż w Europie Zachodniej, a nawet „lepszy niż w Ameryce”. Polacy muszą jednak postawić na pracę u podstaw, na tworzenie kadr, które będą potrafiły przeciwstawić się zepsuciu. „Plan strategiczny, kadry i czekać, aż czas nadejdzie. Wtedy jest to momentum. I wtedy na całego!” – kończy prof. Chodakiewicz w rozmowie z PCh24.pl.

 bjad/pch24.pl