Prof. Grzegorz Kucharczyk komentował na antenie ,,Radia Maryja'' fenomen tzw. mowy nienawiści, o której tyle mówiło się w Polsce po śmierci Pawła Adamowicza.

,,Szybko się okazało, że to nawoływanie do zakończenia z mową nienawiści czy też walka z nienawiścią miała taki sam propagandowy wydźwięk, jak np. też dochodząca z tych samych środowisk walk z tzw. faszyzmem. Pojęcie „faszyzmu” i „mowy nienawiści” jest dla tych samych środowisk takim orężem w walce propagandowej, czyli w piętnowaniu każdorazowego przeciwnika – czy to adwersarza kulturowego, czy to politycznego – jako „siewcy nienawiści”'' - powiedział prof. Kucharczyk.

Jak wskazywał, podobne zjawisko było dostrzegalne w późnych latach PRL.

,,Jak popatrzymy nawet na historię kończącego się PRL-u w latach 80-tych XX wieku, to też mamy do czynienia z takim oto doświadczeniem, że ludzie, którzy byli odpowiedzialni bardzo mocno za sianie nienawiści, byli pierwszymi, którzy uważali, że oni walczą z nienawiścią. Dość wspomnieć postać wyjątkowo pod tym względem wybitną – byłego rzecznika rządu PRL-u Jerzego Urbana, dzisiaj jednego z intelektualnych guru salonów III RP, który gdy był rzecznikiem rządu PRL, to np. oskarżał bł. ks. Jerzego Popiełuszkę o sianie nienawiści. Nazywał Msze św. za Ojczyznę, odprawiane przez niego w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, „seansami nienawiści”, ale sam przecież w swoich rozlicznych wypowiedziach on siał nienawiść. Wprost przecież nawoływał resorty siłowe PRL-u do tego, żeby wreszcie „zrobiły porządek z tym upolitycznionym księdzem'' - powiedział profesor.

Historyk zwrócił też uwagę na to, że obiektem nienawistnych kampanii propagandowych właściwie od samego początku jest między innymi ,,Radio Maryja'' i sam jego twórca, o. Tadeusz Rydzyk.

bb/radiomaryja.pl